Kim jest Cezary Kulesza, nowy prezes PZPN?

Cezary Kulesza został nowym prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Grał w piłkę nożną, ale fortuny dorobił się w innej branży. Trenera Sousy zwalniać nie zamierza. Zapraszamy do przeczytania sylwetki następcy Zbigniewa Bońka.

Sprawdziły się informacje Sport.pl. Cezary Kulesza z miażdżącą przewagą wygrał wybory na nowego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej - dostał 92 głosy przy 23 oddanych na Marka Koźmińskiego (bez głosów wstrzymujących się).

Zobacz wideo Łukasz Fabiański żegna się z reprezentacją Polski. "Ten mecz może oprawić w ramkę"

Szokujące informacje z szatni Atalanty. Szokujące informacje z szatni Atalanty. "Przekroczył wszelkie granice. Atak"

Kariery piłkarskiej nie zrobił

Cezary Kulesza urodził się 22 czerwca 1962 roku w Białymstoku. W młodości uwielbiał grać w piłkę nożną. Najpierw występował w roli ofensywnego pomocnika w Gwardii Białystok, a potem w Olimpii Zambrów i Mławiance. W 1988 roku trafił do Jagiellonii Białystok. Nie zrobił tam jednak wielkiej kariery, bo w ciągu dwóch sezonów wystąpił tylko 14 razy w ekstraklasie. Zagrał w drugiej połowie w finale Pucharu Polski, ale Jagiellonia przegrała z Legią Warszawa aż 2:5. Miał pseudonim "Gary", podobno od słynnego Gary Linekera, znakomitego w przeszłości napastnika reprezentacji Anglii.

Pierwszym i ostatnim klubem zagranicznym Kuleszy był belgijski trzecioligowiec RFC Aubel. Szybko jednak wrócił do Polski, ale sukcesów już nie odniósł. W 1996 roku zakończył przygodę z piłką i zaczął się zajmować biznesem.

W tej roli sprawdził się bardziej niż na boisku. Założył firmę fonograficzną Green Star, zrzeszającą największe gwiazdy muzyki tanecznej, głównie disco polo. Dzięki niej wypromował się m.in. zespół Boys czy Zenek Martyniuk. Zaangażował się też w działalność m.in. na rynku deweloperskim - inwestował w hotele i nieruchomości.

Stęsknił się jednak za piłką i w 2008 wrócił do Jagiellonii w roli działacza. Najpierw był doradcą ds. sportowych, a dwa lata później objął funkcję prezesa. Pod jego wodzą białostoczanie zdobyli superpuchar i Puchar Polski (2010) i dwa razy byli wicemistrzem Polski (2017 i 2018). Prezes Kulesza przekonał do gry m.in. reprezentantów Polski: Tomasza Frankowskiego, Michała Pazdana, Grzegorza Sandomierskiego, Kamila Grosickiego czy Karola Świderskiego. Klub zbudował również nowoczesną akademię.

"Nadszedł czas, by zrobić krok w przód"

Dwa miesiące temu Kulesza zrezygnował ze stanowiska prezesa Jagiellonii, bo zdecydował, że będzie kandydował na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Nadszedł czas, by zrobić krok w przód. Dlatego tak: odchodzę z klubu. Rezygnuję z Jagiellonii Białystok, startuję w wyborach. Każdy liczy szable, poprzeczka jest zawieszona wysoko, ale wciąż są w polskiej piłce kwestie do poprawy - mówił wówczas.

Kilka razy Marek Koźmiński, jego jedyny kontrkandydat w wyborach na prezesa PZPN, zaczepiał w mediach prezesa Kuleszę. - Być może to taka taktyka, którą przyjął ze swoim sztabem. Nie chcę tego komentować, wolę robić swoje. Uważam, że powinniśmy skupić się na problemach i rozwiązaniach dla polskiej piłki. Tego oczekuje od nas otoczenie. Merytoryki, nie ataków personalnych. Ja żadnej kampanii negatywnej prowadzić nie zamierzam - komentował spokojnie Kulesza.

W zarządzie PZPN Kulesza był już od dziewięciu lat, a pięć lat temu został wiceprezesem ds. piłkarstwa profesjonalnego. Pełnił również funkcję wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Ekstraklasy S.A.

Cezary Kulesza w lipcowej rozmowie z Jakubem Sewerynem, dziennikarzem sport.pl zdradził, co będzie jego głównym celem w roli prezesa PZPN.

- Myślę, że trzeba będzie przede wszystkim skupić się na sporcie młodzieżowym. Musimy położyć większy nacisk na kwestie szkolenia. To PZPN musi być liderem w tym obszarze. Wiem, że w ciągu roku się tego nie zrobi. Niektórzy myślą, że jak przychodzi nowy prezes, to zaraz reprezentacja zacznie wszystko wygrywać. Od razu. Tak to niestety nie działa. Uważam też, że trzeba tworzyć programy wsparcia dla małych klubów i klubików, które stanowią podstawę naszej piłkarskiej piramidy, to tam wychowywali się i wychowują przyszli reprezentanci Polski. Ważne jest też, aby poprawić szkolenie naszych trenerów. Mamy zdolnych trenerów, ale trzeba popracować nad tym, aby byli jeszcze lepsi, doceniani również za granicą. W tym obszarze jest duża praca do wykonania - powiedział Cezary Kulesza.

Odniósł się wtedy również, co będzie z posadą Paulo Sousy w roli trenera reprezentacji Polski po zupełnie nieudanych mistrzostwach Europy.

Tomasz KędzioraReprezentant Polski zmieni klub? Chce go CSKA Moskwa

- Zmiana trenera w takim momencie byłaby obarczona dużym ryzykiem. Mogłaby zwiększyć chaos wokół naszej drużyny – raczej nie jest to nam teraz potrzebne. Trener Sousa ma cele do zrealizowania – awans na mundial. Wszyscy będziemy mądrzejsi po zakończeniu eliminacji - dodał Kulesza.

Więcej o: