Pucharowicz bezradny w Białymstoku. Pewne zwycięstwo Jagiellonii. Mecz przerwano na 10 minut

Jagiellonia Białystok pewnie wygrała z Rakowem Częstochowa 3:0 w ostatnim niedzielnym meczu 2. kolejki Ekstraklasy. Bohaterem gospodarzy został Taras Romańczuk, autor dwóch goli. Jedno trafienie dołożył Jesus Imaz.

Raków Częstochowa przystąpił do tego meczu po trudnej rywalizacji z litewską Suduvą. Podopieczni Marka Papszuna musieli grać dogrywkę, a lepsi okazali się dopiero w rzutach karnych. Przed częstochowianami kolejny pojedynek w europejskich pucharach, tym razem z Rubinem Kazań (5 sierpnia). Dlatego trener Papszun w meczu z Jagiellonią wystawił tylko dwóch piłkarzy, którzy zagrali z Suduvą od pierwszej minuty. Byli to Zoran Arsenić i Vladan Kovacević.

Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii" [Studio Biznes]

Cracovia - ŚląskAleż emocje w Krakowie! Śląsk wygrał, chociaż kończył w dziewięciu. Potężne zamieszanie w końcówce

Kibice musieli trochę poczekać, aby zobaczyć jakieś ciekawe sytuacje, ale fanom Jagiellonii zostało to wynagrodzone. Białostoczanie w cztery minuty wyprowadzili dwa zabójcze ciosy. W 35. minucie obrońcy Rakowa za krótko wybili piłkę przed "szesnastkę". Do piłki dopadł Taras Romańczuk i z woleja pokonał golkipera gości. Cztery minuty później było już 2:0. Piłkę dograną ze skrzydła opanował w polu karnym Jesus Imaz i skierował ją do siatki obok bramkarza i między nogami interweniującego na linii bramkowej obrońcy. Po pierwszej połowie Jagiellonia prowadziła 2:0.

Pewne zwycięstwo Jagiellonii w 2. kolejce Ekstraklasy. Raków był bezradny

W drugiej połowie Raków nie prezentował się wiele lepiej. To Jagiellonia była blisko podwyższenia rezultatu w 52. minucie. Gospodarze rozegrali piłkę w polu karnym i ta trafiła do Prikryla, który zwodem ładnie oszukał obrońców, ale zaraz potem w dobrej sytuacji wystrzelił piłkę wysoko ponad bramkę. Poza tym na boisku niewiele się działo. Jagiellonia często utrzymywała się przy piłce, a zawodnicy Rakowa jedynie statystowali. Nie pomogły też zmiany Marka Papszuna, który posyłał na boisko kolejnych piłkarzy, którzy wystąpili w meczu z Suduvą od pierwszej minuty. W 70. minucie mecz został przerwany na dziesięć minut z powodu zadymienia boiska po tym, jak kibice Jagiellonii odpalili race. Niedługo po wznowieniu gry Jagiellonia podwyższyła prowadzenie. Drugiego gola strzelił Romańczuk, który skierował piłkę głową do bramki po rzucie rożnym. Jagiellonia wygrała 3:0 i została wiceliderem tabeli.

Warta Poznań - Pogoń SzczecinDziało się w Grodzisku! Dwie czerwone kartki, gol w końcówce i włączone zraszacze

Więcej o: