Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia przegrywa! Cztery gole w Radomiu! Ostatni w 96. minucie! Kończyli dziesięciu na dziewięciu!

Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Radomiakiem Radom 1:3 w drugiej kolejce ekstraklasy. To pierwsza wygrana Radomiaka na najwyższym poziomie od 36 lat. W sobotnim meczu zobaczyliśmy aż trzy czerwone kartki.

Na takiego gola i takie zwycięstwo Radom czekał 36 lat. Ostatni raz Radomiak na najwyższym poziomie rozgrywkowym grał u siebie w ostatniej kolejce sezonu 1984/85. W tamtym spotkaniu Radomiak wygrał z Górnikiem Wałbrzych aż 5:1. W sobotę radomianie wygrali skromniej, ale ta wygrana jest znacznie cenniejsza.

Zobacz wideo "Dla Świątek i Hurkacza to były igrzyska na przetarcie. Czego więcej od nich wymagać?"

Była 46. minuta gry, gdy w zamieszaniu w polu karnym Legii Warszawa piłka spadła pod nogi Mateusza Radeckiego, który mocnym, płaskim strzałem w krótki róg pokonał zasłoniętego Kacpra Tobiasza. To uderzenie, które zakończyło rekordową w historii Legii serię 772 minut bez straty gola w lidze i dało Radomiakowi pierwszą bramkę po awansie do ekstraklasy.

Bramkę, ale też zwycięstwo, na które beniaminek ligi zasłużył, bo w sobotę był zespołem lepszym. Już przed przerwą Radomiak mógł strzelić gola, jednak mistrzów Polski uratował słupek. Chociaż zespół Czesława Michniewicza odpowiedział ładną kontrą i groźnym strzałem Luquinhasa, to wiele więcej w ofensywie już nie zaprezentował.

Legia przegrała z Radomiakiem

Podobnie jak w zeszłotygodniowym meczu z Wisłą Płock (1:0) Michniewicz dokonał wielu zmian w podstawowym składzie. Jednak ani ci, którzy dostali od trenera szansę w Radomiu, ani zmiennicy, którzy w najważniejszych meczach grają w podstawowej jedenastce, nie byli w stanie nakręcić i usprawnić bardzo słabej gry Legii.

W grze mistrzów Polski było wiele niedokładności, ale też nerwowości. W 67. minucie sfrustrowany Filip Mladenović uderzył Mateusza Radeckiego, za co, po interwencji VAR-u, zobaczył czerwoną kartkę. 13 minut później Radomiak prowadził już 2:0. Stało się tak dzięki Karolowi Angielskiemu, który pokonał Tobiasza uderzeniem sprzed pola karnego.

Piękne słowa Juliana Nagelsmanna o Robercie Lewandowskim. 'Oczekuję tego'Trener Bayernu wściekły po porażce w sparingu! "Strzeliliśmy trzy gole samobójcze"

Legia odpowiedziała zaledwie minutę później. Mahir Emreli podał do Rafaela Lopesa, który zagrał do Maika Nawrockiego, a obrońca Legii oddał mocny strzał lewą nogą z pola karnego, czym zdobył bramkę kontaktową.

W końcówce meczu nerwowy na boisku osiągnęły swój szczyt. Chociaż na trybunach był to mecz przyjaźni, to na murawie było dokładnie odwrotnie. W 84. minucie czerwoną kartkę za chamskie kopnięcie Bartosza Slisza zobaczył Filipe Nacimento. Kilkadziesiąt sekund później, ponownie po interwencji VAR-u, z boiska wyleciał też Josue. Portugalczyk został ukarany za uderzenie łokciem, a wcześniej brzydki faul.

Mocno osłabiona Legia ruszyła do ataku, jednak co i rusz nadziewała się na kontratak rywali. Za trzecim razem sytuację sam na sam z Tobiaszem wykorzystał Dominik Sokół, który ustalił wynik meczu na 3:1. Warto podkreślić statystyki tego spotkania. Radomiak oddał w nim aż 21 strzałów (8 celnych) przy zaledwie 7 Legii (2 celne).

Krok od tragediiO włos od katastrofy! Tego medalu mogło nie być! "GIF dla ludzi o mocnych nerwach"

Po dwóch kolejkach Radomiak ma cztery punkty, a mistrzowie Polski o jeden mniej. W sobotę Legia zagra u siebie z Zagłębiem Lubin. Wcześniej, bo w środę, zagra z Dinamem Zagrzeb w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W poniedziałek Radomiak zagra zaś na wyjeździe z Wisłą Płock.

Więcej o: