Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarz Lecha tłumaczy się z brutalnego faulu. "Miałem skurcz" [WIDEO]

Górnik przegrał w Zabrzu z Lechem Poznań 1:3 w 2. kolejce ekstraklasy. Goście kończyli mecz w osłabieniu po czerwonej kartce, którą został ukarany Joel Pereira po brutalnym ataku na Ishmaelu Baidoo. Portugalczyk po zakończeniu spotkania opublikował w mediach społecznościowych post, w którym przeprosił rywala za faul.

Górnik Zabrze mimo objęcia prowadzenia po strzale z rzutu karnego Jesusa Jimeneza w 8. minucie gry, nie miał zbyt wiele do powiedzenia w starciu z ekipą Macieja Skorży. Gospodarzom nie pomogło wejście na boisko Lucasa Podolskiego, który w 46. minucie zmienił Alassanę Manneha. Lech jeszcze przed przerwą wyrównał po trafieniu Jakuba Kamińskiego. W drugiej połowie drużyna z Poznania zdobyła dwie kolejne bramki po strzałach Mikaela Ishaka i Michała Skórasia, odnosząc pierwsze zwycięstwo w trwającym sezonie.

Zobacz wideo Tylko jeden medal w wioślarstwie. "Zawodnicy stawiali sobie wysoko poprzeczkę. Pech, duży smutek"

Grzegorz Krychowiak odejdzie z Lokomotiwu?Media: Krychowiak odchodzi z Lokomotiwu. Już pożegnał się z kolegami

Gdy wynik spotkania był już rozstrzygnięty, w 89. minucie nierozważnie zachował się portugalski obrońca Lecha, Joel Pereira, który trafił korkami prosto w głowę zawodnika gospodarzy, Ishmaela Baidoo, a po chwili został wykluczony z boiska, otrzymując czerwoną kartkę, pierwszą w swojej karierze.

Zobacz brutalny faul Pereiry:

Pereira przeprosił za brutalny faul. "To było kompletnie przypadkowe"

Portugalski obrońca zdawał sobie sprawę, że jego zagranie było bardzo ostre im mogło wyrządzić szkodę zawodnikowi Górnika. W sobotę rano Joel Pereira opublikował za pośrednictwem Instagrama wiadomość, w której postanowił odnieść się do faulu. 

 - Chciałbym przeprosić wszystkich kibiców Ekstraklasy za moją czerwoną kartkę w meczu. Przeprosiłem już sędziego oraz mojego kolegę z boiska, ale cała sytuacja była w stu procentach przypadkowa. Miałem skurcz w chwili, kiedy podnosiłem nogę w powietrze, nie mogłem opuścić jej na czas - wytłumaczył się piłkarz Lecha na Instagramie.

I dodał: - Gdy spojrzycie na historię moich spotkań, nigdy nie dostałem czerwonej kartki oraz nie skrzywdziłem kolegi. To było kompletnie przypadkowe.

Pereira nie będzie mógł zagrać w kolejnym meczu Lecha. Być może również całym incydentem zajmie się Komisja Ligi i zawiesi piłkarza na więcej spotkań.

Wisła Kraków nie była w takiej sytuacji od trzech lat. Może stracić kluczowego piłkarzaWisła Kraków nie była w takiej sytuacji od trzech lat. Może stracić kluczowego piłkarza

Z czterema punktami na koncie Lech, przynajmniej do soboty, został liderem ekstraklasy. Z dwiema porażkami na koncie Górnik zajmuje ostatnie miejsce. W 3. kolejce ekstraklasy Lech podejmie u siebie Cracovię (20:30) w piątek 6 sierpnia, a dzień później Górnik zagra u siebie ze Stalą Mielec (17:30).

Więcej o: