Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Paulo Sousa pojawił się na meczu Lech - Radomiak. Niefortunne ujęcie. A na boisku? Sensacja

Męczarnie Lecha Poznań, męczarnie kibiców i męczarnie Paulo Sousy i jego asystenta. Tak wyglądał mecz Lecha Poznań z Radomiakiem Radom, który wrócił do ekstraklasy po 36 latach i wywalczył sensacyjny punkt w Poznaniu (0:0).
Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii"

Czy mecz Lecha Poznań z Radomiakiem Radom nudził Paulo Sousę i jego asystenta? Po jednym ujęciu nie można tego przesądzać, ale fakty są takie, że nie było ono zbyt fortunne dla selekcjonera reprezentacji Polski, który zamiast na boisko patrzył w telefon i najpewniej pisał wiadomość na swoje media społecznościowe.

- Wspaniale było być częścią obozu Talent Pro z wieloma obiecującymi młodymi graczami. Inwestujemy w świetlaną przyszłość reprezentacji Polski, nie tylko w przyszłym roku, ale w kolejnych latach. Mentalność zwycięzców, a także inne podstawowe zasady, muszą być przekazywane naszym graczom od najmłodszych lat. Spotkanie z każdym z was było przyjemnością, jestem pewien, że w nadchodzących latach będziemy was częściej widywać! - taki wpis ukazał się na oficjalnym profilu Sousy na Twitterze w trakcie meczu Lecha Poznań z Radomiakiem Radom.

A na boisku? To był mecz Filipa Majchrowicza. 21-letni bramkarz ratował Radomiaka m.in. po strzałach Ishaka, Kamińskiego czy Amarala. Bronił pewnie, skutecznie, ale miał też sporo szczęścia. Zawodnicy Lecha pokonali go dwa razy w pierwszej połowie, ale najpierw Salamon, a później Ishak byli na spalonym i gole nie zostały uznane.

Adam Hlousek w akcjiEkstraklaso - jak dobrze, że wróciłaś! Piłkarskie jaja na start. Niewytłumaczalne

Radomiak też miał swoje szanse. Najgroźniejszą po fantastycznym podaniu Filipe Nascimento do Luisa Machado. Akcja Portugalczyków zaskoczyła defensywę Lecha, ale zakończyła się na poprzeczce bramki van der Harta. Bramkarz Lecha zbyt wiele pracy w piątkowym meczu nie miał, bo to Lech dominował prowadził grę, ale miał wielkie problemy ze złamaniem defensywy beniaminka. Zwłaszcza w drugiej połowie, której obraz idealnie wpasował się w reakcje Paulo Sousy i jego asystenta.

Lech Poznań w następnej kolejce zagra na wyjeździe z Górnikiem Zabrze (30.07 o godz. 20:30), a Radomiak zmierzy się na stadionie w Radomiu z Legią Warszawa (31.07 o godz. 20).

Więcej o: