Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Buksa mocno o zachowaniu Błaszczykowskiego. "Nie muszę się z nim witać na siłę"

- Mogę powiedzieć w tym momencie publicznie, że zwróciłem Wiśle Kraków większość pieniędzy za ten sezon, włącznie z całym bonusem za podpis - powiedział w rozmowie z Weszło Aleksander Buksa, który po sezonie odszedł z Wisły w atmosferze konfliktu. Napastnik opowiedział też o swoich relacjach z Jakubem Błaszczykowskim.

Sprawa Aleksandra Buksy elektryzowała wielu obserwatorów polskiej piłki. Przypomnijmy – napastnik Wisły Kraków był największym talentem w zespole. Miał przynieść klubowi spore zyski z transferu. Dlatego klub przedłużył z nim umowę do 2023 roku. Jak się później okazało, tylko teoretycznie. Umowa w rzeczywistości obowiązywała do końca zeszłego sezonu, a reszta to były ustne ustalenia. Ustalenia, które ostatecznie nie weszły w życie. Buksa nie podpisał umowy do 2023 roku i z końcem sezonu odszedł z Wisły.

Zobacz wideo Jak wygląda sytuacja finansowa Wisły Kraków? "To normalna część życia w piłce nożnej"

Media informowały o tym, że wiele klubów było zainteresowanych Buksą. Polak ostatecznie trafił do Genoi, a Wisła zarobiła na tym transferze ponad 200 tysięcy euro ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika.

Lukas Podolski i Robert LewandowskiPodolski chce ściągnąć do Polski Lewandowskiego! "Może mu się spodoba ten pomysł"

Buksa w końcu zabrał głos. "Błaszczykowski? Mieliśmy chłodne relacje"

Kiedy stało się jasne, że Buksa nie przedłuży umowy z Wisłą, na piłkarza i jego ojca, który reprezentuje interesy zawodnika, spadła lawina krytyki. W ośrodku treningowym w Myślenicach, gdzie trenuje drużyna Wisły, pojawiły się transparenty wymierzone w Buksę. Sam piłkarz przez długi czas nie zabierał głosu w całej sprawie aż do teraz. W rozmowie z weszlo.com wyznał, że w Wiśle nie mógł liczyć na rozwój, głównie przez brak zespołu rezerw.

- Wielokrotnie postulowałem do trenerów – gdy się dobrze układa terminarz – schodził chociaż do juniorów. Pamiętam sytuację z jesieni. Juniorzy grali w środę w Lubinie, Ekstraklasa była w niedzielę. Teoretycznie mógłbym pojechać na taki mecz. Ale zawsze dostawałem informację "nie, potrzebujemy cię w Ekstraklasie". Potem jechałem na Ekstraklasę i grałem dwie minuty, pięć minut, nieważne. Często wchodziłem na skrzydło. Przy naszym defensywnym stylu gry, zwłaszcza w końcówkach meczów, w praktyce nie wychodziłem z własnej połowy i grałem na prawej obronie. Takie wyjazdy – nie powiem – dosyć irytowały. Zwłaszcza, że miałem perspektywę gry w juniorach, która była blokowana – żali się Buksa.

- Zaraz ktoś mi zarzuci – Buksa, rzuciłeś się na pieniądze. Mogę powiedzieć w tym momencie publicznie, że zwróciłem Wiśle Kraków większość pieniędzy za ten sezon, włącznie z całym bonusem za podpis. Sam to zaproponowałem. Chciałem oddać całość zarobionych pieniędzy i Wisła się zgodziła, z tym że zaproponowała kwotę – to juniorska kwota, niewielkie pieniądze w porównaniu do tego, co miałem zarabiać przez cały sezon – i tylko to mi przysługiwało. Natomiast zdecydowaną większość zwróciłem – kontrakt i całą kwotę za podpis. Dlatego chcę, by to jasno wybrzmiało – nie zostałem w Wiśle Kraków dla pieniędzy. Zostałem po to, żeby się rozwijać. Natomiast cała sytuacja wyniknęła przez to, o czym przed chwilą mówiłem. Nie rozwinąłem się. Nie było miejsca, gdzie mógłbym grać. Dlatego podjąłem decyzję, że odchodzę – powiedział Buksa w rozmowie z Weszło.

Piłkarz zdradził też, że po tym, jak wiadomo było, że nie przedłuży umowy z z klubem, jego relacje z Jakubem Błąszczykowskim były "chłodne". Kapitan Wisły i jednocześnie jej współwłaściciel osobiście negocjował z ojcem Buksy kontrakt dla piłkarza. - Mieliśmy chłodne relacje. Po paru dniach od całej sytuacji Kuba nie przywitał się ze mną. Ciężko powiedzieć, żeby wszystko było w porządku. Nie witaliśmy się. Po całej sytuacji, gdy było wiadomo, że nie przedłużę kontraktu, nie przywitał się ze mną raz, a później ja sam stwierdziłem, że nie muszę się z nim witać na siłę, to nie był mój pomysł - zdradził Buksa.

Dariusz ŻurawOficjalnie: Dariusz Żuraw podpisał kontrakt z klubem ekstraklasy

Więcej o: