Podolski rozpętał szaleństwo na lotnisku w Katowicach. A to nie koniec. TVN24 odleciał

Dominik Wardzichowski
Prywatny samolot, kamery, wywiady, Stanisław Oślizło witający Lukasa Podolskiego tuż po wyjściu z samolotu, a nawet rozważania: czy Górnik Zabrze wygra Ligę Mistrzów? Mistrz świata wylądował w Polsce i rozpętał szaleństwo.
Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii"

Lukas Podolski zagra w Górniku Zabrze, to pewne. Oficjalnie kontrakt podpisze w czwartek i to wtedy zaprezentuje się kibicom na stadionie w Zabrzu. Weźmie też udział w specjalnej konferencji prasowej, a zainteresowanie mediów jest tak duże, że klub musiał wprowadzić proces akredytacyjny.

Szaleństwo na lotnisku w Katowicach

- To prawdziwe szaleństwo! Ja czegoś takiego nie pamiętam. Może gdyby 50 lat temu był internet, to podobnie byłoby po zwycięstwie Górnika z Romą, a później przy finale z Manchesterem City w Pucharze Zdobywców Pucharów. To jest ta skala! I bardzo się cieszę, że kibice tak przyjęli ten transfer. Piłka jest dla ludzi, ma dawać radość, a marzenia większości kibiców Górnika Zabrze właśnie się spełniły - mówił Dariusz Czernik, prezes Górnika, w rozmowie ze Sport.pl.

Ale to, co wydarzyło się w środę na lotnisku w Katowicach, przebiło nawet te słowa. Prywatny samolot, kamery, wywiady, Stanisław Oślizło witający Lukasa Podolskiego tuż po wyjściu z samolotu, kibice proszący o zdjęcie, autograf, a nawet rozważania, czy Górnik Zabrze wygra Ligę Mistrzów.

Tak, to nie żart. Na antenie TVN24 padły słowa: - Być może nawet Górnik Zabrze zagra w kolejnych pucharach, być może w Lidze Mistrzów, może wygra Ligę Mistrzów. Tego nie wiemy, nie chcę się rozmarzać, ale faktycznie: to jest przełom - mówił prowadzący programu, w którym trwała relacja na żywo z przylotu Podolskiego do Polski. "Szaleństwo" to mało powiedziane.

Lukas Podolski w 'DasSupertalent' i Górniku ZabrzeMamy odpowiedź Niemców ws. zamieszania z Podolskim. Jednoznaczna deklaracja

"Włączymy grilla, pojedziemy na kiełbasę i będzie fajny dzień"

A później Lukas Podolski stanął przed kamerami. - Zawsze kibicowałem Górnikowi. Stadion? Każdy wie, nie jest jeszcze gotowy. Kibiców mamy, wszystko jest, klub super, historię ma. Ja się tu wychowałem, to jest mój klub od małego i dlatego wybrałem grę dla Górnika. Zawsze mówiłem, że tu zagram i teraz się udało. Słowo to słowo - przyznał były reprezentant Niemiec, mistrz świata z 2014 roku. A później zdradził, jakie ma plany na pierwszy wieczór na Śląsku. I trzeba przyznać, że jest to prawdziwy hit. - Pogoda jest fajna, włączymy grilla, pojedziemy na kiełbasę i będzie fajny dzień - mówił z uśmiechem Podolski.

"Jestem głupi, jak teraz tu powiem, że zagramy o mistrza"

Gdy dostał pytanie o wysokie oczekiwania kibiców względem jego gry na polskich boiska, odparł bez wahania: - To każdy wie! Jestem głupi, jak teraz tu powiem, że zagramy o mistrza. W drużynie są młode chłopaki, są dobre. Górnik w ostatnich latach miał cel, żeby wyciągać ich z akademii, ale trzeba się wybić. Będziemy kopać w dupę, żeby biegali, żeby dobrze zagrali, a resztę ustawi się na miejscu. Cel jest, żeby jeden z tych chłopaków się wybił i zrobił dużą karierę - mówił jasno i wyraźnie.

A te słowa pokazują, że Podolski nie chce w Polsce zgarniać indywidualnych laurów, chce pomóc swojemu ukochanemu klubowi wejść na wyższy poziom: zwiększyć zainteresowanie mediów i pomóc w promocji młodych piłkarzy. To pierwsze już się udało. A to szaleństwo dopiero się rozkręca.

Więcej o: