Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Nagła zmiana ws. przyszłości Mateusza Bogusza! "Wsiadł w samolot"

Mateusz Bogusz, młodzieżowy reprezentant Polski, nie wróci do Leeds United! Serwis "WP Sportowe Fakty" informuje, że 19-latek pozostanie w drugiej lidze hiszańskiej, ale zmieni klub.

Mateusz Bogusz to wychowanek Ruchu Chorzów, który w styczniu 2019 roku trafił do Leeds United. W drużynie Marcelo Bielsy w ciągu dwóch lat rozegrał zaledwie 185 minut (w Championship oraz w FC Cup). Głównie grał w zespole U-23, a miniony sezon spędził na wypożyczeniu w UD Logroñés. W hiszpańskim drugoligowcu pomocnik rozegrał 23 mecze, strzelił gola i zanotował asystę. Spekulowano, że latem trafi do Legii Warszawa, bo na transfer nalegał Czesław Michniewicz, który z nim współpracował w młodzieżowej reprezentacji Polski, ale wygląda na to, że ten pomysł upadł.

Zobacz wideo E-Sport

Wisła Kraków - Stal Mielec 3:1Wisła Kraków blisko dwóch dużych transferów! "34 gole i 44 asysty"

Według informacji serwisu "WP SportoweFakty", Bogusz zostanie w Hiszpanii. Piłkarz wyleciał na Ibizę i tam podpisze we wtorek kontrakt. UD Ibiza to beniaminek drugiej ligi. Kontrakt Polaka z Leeds wygasa dopiero latem 2023 roku, więc chodzi o kolejne wypożyczenie. W UD Ibiza na próżno szukać gwiazd. Najdrożej wycenianym piłkarzem jest skrzydłowy Davo, który - według Transfermarktu - kosztuje 500 tysięcy euro. Dla porównania: 19-letni Bogusz jest warty dwa razy więcej.

Polak jest niezwykle uniwersalnym piłkarzem, który najchętniej występuje w środku pola, ale próbowany był też na prawej i lewej flance.

Thomas Dahne i Dominik FurmanTo już pewne. Dominik Furman wraca do ekstraklasy! Transfer kwestią godzin

Płakał, bo musiał siedzieć w miejscu

Bogusz w życiu miał dwie opcje. Albo tak jak jego babcia i mama zafascynować się piłką ręczną (obie grały w Zgodzie Bielszowice), albo wybrać piłkę nożną. Zwolennikiem tego drugiego rozwiązania był jego ojciec Piotr, który sam kopał w Wawelu Wirek, a jako absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, został trenerem piłkarskim. To było ważne, a może kluczowe w rozwoju Mateusza. Ojciec szybko zabrał go na pierwsze treningi. Mateusz już w wieku pięciu lat ganiał za piłką, a z kolejnymi latami w tej zabawie było coraz więcej nauki. Tata Piotr był trenerem w Gwieździe Ruda Śląska. Prowadził chłopaków z rocznika 1999. Chociaż Mateusz był dwa lata młodszy, to cyklicznie przychodził na zajęcia do swego ojca i biegał ze starszymi chłopakami. Treningów sobie nie szczędził. Więcej o jego początkach przeczytacie w tekście Kacpra Sosnowskiego ze Sport.pl.

Więcej o: