Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nadchodzi rewolucja na rynku praw do Ekstraklasy?! Kibice nie będą zadowoleni. "Niespodziewana przesiadka"

Mecze na wyłączność w internecie? Coś dla nowych graczy na rynku? Wspólny pakiet z I ligą i ekstraklasą kobiet? Na jesieni mają rozpocząć się przymiarki do nowego kontraktu Ekstraklasy na sprzedaż praw telewizyjnych. Może przynieść on spore zmiany, a kibiców może czekać niespodziewana przesiadka do internetu.

Przez dwa najbliższe sezony sytuacja się nie zmieni. Ekstraklasa do czerwca 2023 r. pokazywana będzie na antenach Canal+ (wszystkie mecze) i TVP (wybrany mecz kolejki). Niemal rok temu władze Ekstraklasy SA przedłużyły bowiem umowę z tymi stacjami.

Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii" [Studio Biznes]

W czasach pandemii to logiczna decyzja. Spółka chciała uniknąć sporów i procesów odszkodowawczych i zabezpieczyć najbliższą przyszłość. Nie wszystkim w Europie się to udało. Francuska Ligue 1 podpisała umowę z MediaPro, ale zamiast spodziewanych 1,15 mld euro wpływów za sezon, dostanie połowę kwoty, a hiszpański nadawca z francuskiego rynku wycofał się z pustymi kieszeniami.

Polskie kluby w ramach nowe umowy będą dostawać od telewizji podobne pieniądze jak do tej pory, zmieni się jedynie format rozgrywek. Czekają nas bowiem 34 kolejki, a rywalizować będzie 18 zespołów. Co, gdzie i w jaki sposób zobaczymy później, czyli przez kolejne cztery lata, pozostaje sprawą otwartą.

Ekstraklasowy futbol tylko w internecie?

Ekstraklasa na jesieni ma rozpocząć konsultacje dotyczące kształtu przyszłych pakietów. Może być ich kilka - dla telewizji kodowanych, dla nadawców ogólnopolskich i dla platform internetowych. W grę wchodzi także pakiet być przygotowany wyłącznie pod platformy streamingowe. Według informacji Sport.pl mógłby on zawierać mecz na wyłączność z każdej kolejki, którego nie będzie można zobaczyć w tradycyjnym przekazie telewizyjnym. Albo więcej niż jeden.

Strona internetowa DAZNDAZN - nadchodzi sportowy Netflix

Platformy streamingowe oferujące sport na żywo coraz chętniej rozpychają się na medialnych rynkach. W Stanach Zjednoczonych działa Amazon, w 2016 r. w Niemczech i Austrii zadebiutował DAZN, który teraz z powodzeniem działa w wielu krajach na świecie, a w Niemczech ma też część praw do Bundesligi (mecze piątkowe i niedzielne) oraz 90 proc. spotkań Ligi Mistrzów.

W sierpniu tego roku do Polski wchodzi też Viaplay (Grupa NENT), która jeśli chodzi o piłkę nożną, zabezpieczyła już prawa do Bundesligi (na najbliższe osiem lat). Od nowego sezonu będzie pokazywać też Ligę Europy i Ligę Konferencji Europy.

Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, kilka lat temu jedna z internetowych platform mocno interesowała się  prawami do ekstraklasy. Niewykluczone, że temat powróci. Być może władze Ekstraklasy SA wyjdą naprzeciw tym oczekiwaniom. Jeden mecz na wyłączność w internecie Ekstraklasa na terytorium Polski mogłaby też prezentować na własnej platformie OTT, która, dzięki umowie z Red Bee, będzie przechodziła modyfikację. Do tej pory kibice w Polsce mieli bezpłatny dostęp do serwisu ze skrótami meczów i innymi materiałami wideo, za wyjątkiem transmisji na żywo.

Ekstraklasa zacznie współpracę z I ligą

Inna z koncepcji może zakładać połączenie sił Ekstraklasy i I ligi oraz stworzenie pakietu, w którym będzie zawarte spotkanie lub spotkania z jednej i drugiej klasy rozgrywkowej. Ale nie tylko.

- W związku z tym, że mówimy o latach 2023-2027, można sobie wyobrazić, że pakietyzacja będzie wyglądała inaczej niż do tej pory. Może ona obejmować część meczów I ligi i wybranych meczów ligi kobiet, z pewnością będzie także obejmować nowe technologie związane ze streamingiem meczów w sieci - przyznał Sport.pl prezes Ekstraklasy SA Marcin Animucki.

Pierwsza kobieta w historii poprowadziła mecz Fortuna I LigiPierwszy taki mecz w historii I Ligi. "Marzenie się spełniło"

Łączenie sprzedaży praw do dwóch najwyższych lig piłkarskich to rozwiązania znane choćby z Niemiec, gdzie 1 i 2 Bundesliga sprzedawane jest razem. To układ, na którym szczególnie mogą zyskać drużyny z zaplecza, ale wzrasta też wartość ogólnego produktu. W polskich warunkach prawdopodobnie nie będzie jednak chodziło o wspólne sprzedawanie całości praw. Na razie wyłącznością na I ligę do sezonu 2023/24 dysponuje Polsat Sport, a nowy przetarg na ekstraklasę obejmie wcześniejszy sezon. Te dwie rzeczy da się jednak pogodzić odpowiednimi zapisami w umowach, a I ligę oferować z ekstraklasą. Ale dopiero od sezonu 2023/24. Niewykluczone, że w przyszłości 1. liga byłaby dostępna w serwisie OTT Ekstraklasy.

Kobieca piłka w pakiecie z ekstraklasą?

Kolejnym - na razie luźnym - pomysłem jest nawiązanie współpracy z ekstraklasą kobiet. Jak ta współpraca miałaby wyglądać na płaszczyźnie sprzedaż pakietów? Na razie można się jedynie domyślać. Dołączenie spotkań pań do platformy internetowej ekstraklasy wydaje się jednak wielce prawdopodobne.

Mecz Miedź Legnica - Legia Warszawa"Mieszka u nas ok. 116 tys. Polaków". Zagraniczne telewizje tłumaczą, dlaczego pokazują ekstraklasę

Na razie trwają zabiegi, by dystrybuować rozgrywki ekstraklasy za granicami Polski. Rok temu, w dobie pandemii i przerwanych rozgrywek w Europie, gdy nasza liga miała wracać jako jedna z pierwszych, zainteresowały się nią media z kilku państw. Krótkoterminowe umowy zostały ostatecznie przedłużone na sezon 2020/21, kiedy to ekstraklasę pokazywało łącznie 17 krajów. Wśród nich były Rosja, Serbia, Chorwacja, Słowenia, ale i Niemcy, Austria, Anglia, Portugalia, czy Indonezja. Umowę z Austrią, Niemcami i Szwajcarią już przedłużono (do połowy 2025 r.), teraz trwają prace, by kontrakty podpisać też w innych państwach. To istotne z kilku powodów. Po pierwsze - umowy dają Ekstraklasie SA dodatkowe wpływy (ostatnio ok. 7 mln złotych), po drugie - ekspozycja w zagranicznych telewizjach wzmacnia marketingową wartość ekstraklasowej aplikacji. Kibice, oglądając polski mecz np. w Portugalii, informowani są, że dowolne spotkania polskiej ligi dostępne są dla nich właśnie na platformie OTT.

Prace nad przetargiem na nowy kontrakt mają ruszyć już jesienią. Jak słyszymy, negocjacje powinny potrwać 12-15 miesięcy. To oznacza, że przed końcem 2022 r. powinniśmy mieć już jasność, kto gdzie i w jakim zakresie pokazywał będzie mecze Legii, Rakowa, Pogoni, Śląska, Lecha czy Wisły Kraków.