Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zbigniew Boniek odpowiedział Błaszczykowskiemu. To już jest wojna

Trwa słowna przepychanka Zbigniewa Bońka z Jakubem Błaszczykowskim. Prezes PZPN zasugerował, że były kapitan reprezentacji Polski powinien pójść grać do drużyny z drugiej lub trzeciej ligi.

Konflikt na linii Zbigniew Boniek – Jakub Błaszczykowski wybuchł kilka dni temu. Prezesowi PZPN nie spodobało się zachowanie piłkarza, który po strzeleniu gola w meczu z Lechem Poznań (1:2) ostentacyjnie ominął trenera Petera Hyballę i poszedł celebrować trafienie z Kazimierzem Kmiecikiem. – Kuba ma wszystkie narzędzia, żeby takie sprawy rozwiązywać inaczej. Jeśli nie podoba mu się Peter Hyballa, niech go po prostu zwolni, a nie krzyżuje w transmisji telewizyjnej. Wisła ma więcej problemów niż osoba trenera – twierdził Boniek w rozmowie z portalem Meczyki.pl.

Zobacz wideo "Błaszczykowski wybuchł jak wulkan". Zachowanie Hyballi to była farsa [SEKCJA PIŁKARSKA 87]

Jakub Błaszczykowski skonfliktowany ze Zbigniewem Bońkiem

Hyballa niedługo później został zwolniony z Wisły, co tylko podsyciło plotki o konflikcie Błaszczykowskiego ze szkoleniowcem. – Mamy ludzi zarządzających klubem. To oni podejmują decyzje – uciął Kuba w rozmowie z Canal+ Sport, przypominając przy okazji słynnych osiem sekund milczenia Roberta Lewandowskiego po pytaniu o Jerzego Brzęczka.

Wówczas, gwiazdor Wisły odniósł się też do słów Bońka, że powinien już zakończyć karierę. – Kuba powinien po sezonie założyć marynarkę i krawat. Być właścicielem w stu procentach odpowiedzialnym za pion piłkarski. Dziś na boisku to trzydzieści procent piłkarza z najlepszych lat – przekonywał prezes PZPN. Reakcja zawodnika? – Pan Boniek już parę razy chciał kończyć moją karierę, ale to ja zdecyduję, kiedy kończę grać. To on powinien zrobić wszystko, żeby 30 procent piłkarza nie wystarczało na Ekstraklasę. Skupić na rozwoju piłki. Nigdy nawet nie zapytał nas, właścicieli Wisły, jak nam idzie. Ma przecież mój numer telefonu i mógłby zadzwonić, powiedzieć: Kuba, kończ już karierę, bo nie mogę na ciebie patrzeć – wypalił Błaszczykowski na antenie Canal+ Sport.

Zbigniew Boniek odpowiedział Jakubowi Błaszczykowskiemu

Kolejny odcinek przepychanki między dwiema legendami polskiej piłki obejrzeliśmy w programie "Prawda Futbolu". – Jestem prezesem szanującym zawodników. Tak było, jest i będzie także z Kubą – zaczął Boniek. – Uważam jednak, że ma na tyle mocne narzędzia władcze, że mógł pożegnać się z trenerem Hyballą w inny sposób, a nie ukrzyżować go. Nie wydaje mi się, bym przesadził. Jeśli ja mam narzędzia, by zwolnić szkoleniowca, staram się to zrobić z godnością – ocenił szef polskiej federacji, który ponownie zachęcił Błaszczykowskiego do przemyślenia swojej sportowej sytuacji.

– Nie ma wątpliwości, że miał znakomitą karierę, natomiast dzisiaj, ze względu na wiek i stan zdrowia, może dać z siebie maksymalnie 30 proc. – twierdzi Boniek. – Uważam, że powinien skupić się na pełnieniu roli właściciela klubu. W żadnym słowie nie obraziłem Kuby. Gdybym był na jego miejscu i chciał dalej grać w piłkę, poszedłbym do drugiej lub trzeciej ligi, gdzie trenowałbym dwa-trzy razy w tygodniu i w niedzielę grał mecz – zakończył prezes PZPN.

'Wspaniały to był sezon, nie zapomnę go nigdy'Jagiellonia chce odwrócić złą tendencję. "Nasz potencjał jest zdecydowanie większy"

Jakub Błaszczykowski w tym sezonie praktycznie nie grał. Ale kontrakt ma przedłużyć

W tym sezonie Błaszczykowski odgrywał marginalną rolę w Wiśle Kraków. Wystąpił ledwie w 16 z 30 meczów w PKO Ekstraklasie, rozgrywając w sumie tylko 472 minuty – to odpowiednik nieco ponad pięciu całych meczów. Kuba zdobył w tym okresie cztery bramki. Jego kontrakt z Białą Gwiazdą wygasa wraz z końcem czerwca, ale - jak podawało TVP Sport - ma zostać przedłużony.