Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań wygrywa w Krakowie! Wymowna reakcja Błaszczykowskiego [WIDEO]

Lech Poznań wygrał drugi mecz za kadencji Macieja Skorży. Zespół z Poznania pokonał na wyjeździe Wisłę Kraków 2:1. Drużyna Petera Hyballi w ostatnich siedmiu spotkaniach zdobyła tylko dwa punkty. Czy los niemieckiego trenera jest przesądzony?

Lech Poznań pod wodzą Macieja Skorży notuje spory falstart, ale po wstydliwych porażkach z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Stalą Mielec wicemistrzom Polski udało się zwyciężyć w Krakowie, z będącą w katastrofalnej formie Wisłą.

Zobacz wideo "Lecha czeka latem totalna demolka. Skorża? Trudno doszukać się pozytywów"

Już w 12. minucie wynik spotkania po rzucie rożnym otworzył Mikael Ishak, który kilka minut później musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Po godzinie gry spora przewaga Lecha przyniosła trafienie Pedro Tiby. Portugalski pomocnik, który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, strzałem głową wykończył efektowną akcję i dośrodkowanie Jespera Kallstroema.

Wisłę, która nie wygrała żadnego z ostatnich siedmiu meczów ligowych, stać było tylko na jednego gola. W 78. minucie sprytnym strzałem z rzutu wolnego kontaktową bramkę zdobył Jakub Błaszczykowski. Reakcja byłego reprezentanta Polski po tym trafieniu była bardzo wymowna. Podbiegł on do Kazimierza Kmiecika, który podobnie, jak Błaszczykowski, według różnych doniesień ma pod górkę z trenerem Peterem Hyballą.

Wisła Kraków przegrała z Lechem Poznań 1:2 i w ligowej tabeli jest już czternasta. Niewykluczone, że ta porażka będzie gwoździem do trumny Petera Hyballi, który po zakończeniu sezonu ma zostać zwolniony z krakowskiego klubu. Lech awansował z kolei na dziewiąte miejsce. 

Michal PeskovicPesković usiadł i zaczął płakać. Tylko cud może uratować Podbeskidzie

Lechia z Cracovią na remis

W innym sobotnim spotkaniu Lechia Gdańsk zremisowała z Cracovią 1:1. Przez długi czas bliżej zwycięstwa byli goście, którzy prowadzili od 25. minuty i dobrze wykonanym rzucie rożnym, po którym piłkę w siatce umieścił Cornel Rapa. Lechia odpowiedziała w drugiej połowie. W 69. minucie dośrodkowanie Macieja Gajosa zamienił na gola pięknym strzałem głową niezawodny Flavio Paixao. 

Cracovia na remis narzekać nie będzie, ale dla Lechii mogą to być cenne stracone punkty w walce o czwarte miejsce, dające szansę na grę w europejskich pucharach. Zespół Piotra Stokowca nie zdołał wyprzedzić Piasta Gliwice i musi trzymać kciuki, aby drużyna z Gliwic nie wygrała w poniedziałek w Częstochowie, gdzie zmierzy się z Rakowem.