Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia negocjuje z dwoma piłkarzami. "Czasem nadchodzi moment"

Artur Boruc zostaje w Legii Warszawa. Klub poinformował właśnie, że przedłużył kontrakt z 41-letnim bramkarzem o kolejny sezon. Negocjowane są też umowy Pawła Wszołka i Marko Vesovicia. - To nie jest tak, że jeden zostanie, a drugi odejdzie - słyszymy przy Łazienkowskiej.

"Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem...". Tak Legia Warszawa zatytułowała wideo w roli głównej z Arturem Borucem, który wnosi trofeum za mistrzostwo Polski do Pokoju Marmurowego w Zamku Królewskim w Warszawie. Materiał w oficjalnych kanałach Legii - m.in. na Twitterze czy na Instagramie - pojawił się w piątek po południu. Kilkanaście minut przed informacją, że doświadczony bramkarz będzie grał przy Łazienkowskiej jeszcze przynajmniej przez rok.

Zobacz wideo Michniewicz ujawnił, kto jest na szczycie jego listy życzeń. „Nikt poważnie nas nie traktuje”

Skreślony i wyszydzany Mourinho sprawił, że Rzym oszalał. Skreślony i wyszydzany Mourinho sprawił, że Rzym oszalał. "Witamy bohatera"

Dariusz Mioduski przekazał wiadomość kibicom

- Czy Artur Boruc podpisze kolejny kontrakt? To w pewnym sensie zależy od niego, ale Artur jest oczywiście jedną z tych osób, z którymi rozmawiamy. Mamy bardzo dobrą relację i bardzo chcemy, żeby został, bo on jest wartością tego klubu nie tylko na boisku, ale też poza nim. Natomiast pytanie, czy dojdziemy do porozumienia, wciąż pozostaje otwarte - mówił dwa tygodnie temu Dariusz Mioduski.

Jeszcze wtedy nie było przesądzone, czy Boruc zostanie przy Łazienkowskiej, ale obie strony były już po rozmowach. A o tym, że są już bardzo blisko porozumienia, kibice dowiedzieli się w zasadzie kilka dni temu przed meczem z Wisłą Kraków (0:0), kiedy Dariusz Mioduski w TVP Sport między słowami powiedział, że podpisanie kontraktu z Borucem to już tylko formalność. - Słyszałem, że pan prezes tak powiedział, więc pewnie tak jest. Ale jeszcze poczekajmy, za chwilę wszystkiego się dowiemy - uśmiechnął się po meczu Boruc w rozmowie z Canal+.

Żona obrażonego piłkarza odpowiada Lehmannowi. Żona obrażonego piłkarza odpowiada Lehmannowi. "Wstydzę się, że jestem Niemką"

"Boruc prezentuję wielką klasę"

Ta chwila trwała sześć dni, bo Legia dopiero w piątek poinformowała, że przedłużyła kontrakt z 41-letnim Borucem o kolejny rok. - Artur prezentuje wielką klasę sportową i swoją postawą na boisku w tym sezonie wiele razy udowodnił, że jego umiejętności i zaangażowanie to ogromna wartość dla zespołu. To urodzony przywódca, który dzieli się swoim doświadczeniem, motywuje innych i w trudnych momentach bierze na siebie dużą odpowiedzialność. Liczę, że będzie kluczową postacią, która pomoże nam w realizacji najważniejszych sportowych celów w przyszłym sezonie, jakim są występy w fazie grupowej europejskich pucharów - powiedział dyrektor sportowy Legii Radosław Kucharski po podpisaniu kontraktu z Borucem.

W trakcie kończącego się sezonu Boruc rozegrał swój 100. mecz w barwach Legii (obecnie już 117), został najstarszym zawodnikiem w historii klubu i najstarszym zawodnikiem w ekstraklasie, który zdobył mistrzostwo Polski. Wciąż może zostać też wybrany najlepszym bramkarzem sezonu, bo wraz z Dominikiem Hładunem z Zagłębia, Dusanem Kuciakiem z Lechii, Frantiskiem Plachem z Piasta i Dante Stipicą z Pogoni został nominowany do tej nagrody. Z tego grona 17-osobowa kapituła, w której zasiądą dziennikarze z różnych redakcji (m.in. ze Sport.pl), dokona wyboru najlepszego bramkarza, a wyniki poznamy 17 maja podczas Gali Ekstraklasy.

Mecz Bundesligi Bayern Monachium - VfB Stuttgart, 20.03.2021Lewandowski zirytowany plotkami o Haalandzie. Dziennikarz "Bilda" ujawnia

Co z kolejnymi kontraktami w Legii?

Marko Vesović, Paweł Wszołek, Radosław Cierzniak, Igor Lewczuk, Inaki Astiz, Mateusz Cholewiak i Ariel Mosór. To grono zawodników, których umowy z Legią wygasają 30 czerwca. Z klubu odchodzą też Joel Valencia i Artem Szabanow. A w zasadzie to odeszli, bo Valencia, który był wypożyczony do końca sezonu z Brentford, już wrócił do Anglii. Podobnie Szabanow, który też leczy się na Ukrainie po tym, jak w kwietniowym meczu z Lechem (0:0) nabawił się kontuzji stawu skokowego.

Ale nawet bez Szabanowa i Valencii wciąż zostaje aż siedmiu piłkarzy, którym kończą się kontrakty. I nic nie wskazuje, by większość z nich została przedłużona, bo negocjacje z Legią prowadzi tylko Wszołek i Vesović. - To nie jest tak, że jeden zostanie, a drugi odejdzie - słyszmy przy Łazienkowskiej. Na dziś wydaje się, że bliżej przedłużenia umowy jest Wszołek, ale to też nie znaczy, że zostanie ona przedłużona, choć Czesław Michniewicz w ostatnich tygodniach otwarcie mówił, że na to liczy.

Michniewicz: Takie jest życie piłkarza

- Trwają rozmowy z zawodnikami, którym kończą się umowy. Wiadomo, że część z nich zostanie, część odejdzie. Jedni z własnego wyboru, drudzy z wyboru klubu. Takie jest życie piłkarza. To dobry zawód, ale czasem nadchodzi moment, że trzeba się pożegnać. I na dziś nic więcej nie mogę powiedzieć, bo z transferami - dopóki nie będzie podpisu z obu stron - nigdy nie można być pewnym, jak to wszystko się skończy - powiedział w czwartek Michniewicz. 

Legia na trzy kolejki przed końcem sezonu została mistrzem Polski. Do rozegrania pozostały jej jeszcze dwa mecze - w niedzielę na wyjeździe ze Stalą (godz. 17.30) i tydzień później u siebie z Podbeskidziem (17.30).