Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia poznała decyzję ws. czerwonej kartki Czesława Michniewicza

Komisja Ligi odrzuciła protest Legii Warszawa, a to oznacza, że Czesław Michniewicz nie poprowadzi drużyny w dwóch kolejnych wyjazdowych spotkaniach ekstraklasy: w środę z Piastem i w niedzielę z Lechią.

- Czekanie na decyzję w sprawie czerwonej kartki dla Czesława Michniewicza nie ma wpływu na nasz plan pracy - mówił we wtorek asystent pierwszego trenera Przemysław Małecki, którego wypowiedź udostępniła Legia Warszawa. Klub zrezygnował z typowej przedmeczowej konferencji, bo i tak nie mógłby wziąć w niej udziału Michniewicz. Trener Legii w ostatnim meczu z Cracovią (0:0) już w 22. minucie zobaczył czerwoną kartkę i został wyrzucony na trybuny przez sędziego Damiana Sylwestrzaka. Podtrzymanie tej kary nie tylko oznaczało brak Michniewicza na ławce rezerwowych w dwóch kolejnych meczach, ale także zakaz aktywności medialnych przed i po tych spotkaniach.

Zobacz wideo Legia Warszawa przestała zaskakiwać rywali. "Jeden schemat jest mocno przewidywalny"

Nie podobała się wam Superliga? To zobaczcie, jak ma działać Liga Mistrzów. UEFA przegłosowała zmianyNie podobała się wam Superliga? To zobaczcie, jak ma działać Liga Mistrzów. UEFA przegłosowała zmiany

Michniewicz wyrzucony na trybuny. "Zbyt męska wymiana zdań"

Dlaczego sędzia Sylwestrzak zdecydował się na tak radykalny krok? Jeszcze w trakcie transmisji meczu w Canal+ dziennikarka Daria Kabała-Malarz poinformowała, że według jej ustaleń między Michniewiczem i sędzią technicznym Patrykiem Gryckiewiczem doszło do "zbyt męskiej wymiany zdań". Trochę innego zdania po meczu był jednak sam Michniewicz, który na konferencji prasowej powiedział tak: - Uważam, że pierwsza żółta kartka mi się nie należała. Sprawa jest dokładnie sfilmowana przez nasze klubowe media. Rozmawiałem z Michałem Probierzem, a młody sędzia techniczny zaczął prowokować swoim zachowaniem. To on był przyczyną tego, że sytuacja się zaogniła - tłumaczył trener Legii.

I dodawał: - Na dziś mogę przeprosić drużynę, że nie mogłem z nią być do końca. Kto mnie zastąpi w kolejnych meczach i czy będzie to mój asystent Przemysław Małecki? Nie wiem, a nie wiem dlatego, że po pierwsze sprawa jest świeża, a po drugie zobaczymy, jak się rozwinie, bo jak mówię: uważam, że pierwsza żółta kartka mi się nie należała i spodziewam się, że wcale nie muszę zostać zawieszony.

Hansi Flick może trafić do giganta europejskiego futbolu. Lepsza oferta niż kadra NiemiecHansi Flick może trafić do giganta europejskiego futbolu. Lepsza oferta niż kadra Niemiec

Legia zapowiedziała odwołanie ws. czerwonej kartki Michniewicza

Jeszcze w niedzielę wieczorem dziennikarz weszło.com i Kanału Sportowego Krzysztof Stanowski wrzucił na Twittera dwa krótkie wideo, na których widać całą sytuację. Poinformował też, że po meczu główny sędzia po obejrzeniu tych materiałów przeprosił Michniewicza.

Legia w zasadzie od razu zapowiedziała odwołanie od czerwonej kartki dla Michniewicza. Decyzję mogła zmienić Komisja Ligi, ale ta zbierała się dopiero w środę, czyli kilka godzin przed wyjazdowym meczem Legii z Piastem. Z naszych informacji wynika jednak, że Michniewicz pojechał z drużyną do Gliwic, ale nie będzie mógł poprowadzić zespołu, bo w środę kilka minut po godzinie 15 Komisja Ligi poinformowała, że kartka dla trenera Legii została podtrzymana.

"Po zapoznaniu się z opinią Kolegium Sędziów PZPN, które nie dopatrzyło się rażącego błędu w decyzji arbitra, Komisja Ligi była zobligowana oddalić protest złożony przez Legię Warszawa. Dotyczył on samoistnej czerwonej kartki dla szkoleniowca Czesława Michniewicza, jaką trener otrzymał w trakcie meczu 25. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa - Cracovia. Tym samym Czesław Michniewicz zobowiązany jest odbyć automatyczną karę dyskwalifikacji w dwóch najbliższych meczach ekstraklasy" - napisano w uzasadnieniu.

Ta decyzja oznacza, że Michniewicz nie będzie mógł poprowadzić Legii także w Gdańsku, gdzie w niedzielę jego zespół zagra z Lechią.