Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Absurd w ekstraklasie! Tego nie da się wytłumaczyć. Stal na dnie [WIDEO]

Stal Mielec przegrała z Zagłębiem Lubin 0:2 w niedzielnym meczu 25. kolejki ekstraklasy. W debiucie trenera Włodzimierza Gąsiora gospodarzy pogrążyła niesamowita nieskuteczność w idealnych sytuacjach do strzelenia gola.

O wyniku meczu w Mielcu zadecydowała skuteczność obu drużyn. Tą zdecydowanie wyższą miało Zagłębie Lubin, które wyszło na prowadzenie w pierwszej części gry, gdy w 38. minucie Filip Starzyński wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Aleksandara Kolewa na Jakubie Żubrowskim. 

Zobacz wideo

Goście przypieczętowali swoją wygraną w 72. minucie. Tym razem Starzyński popisał się asystą, zagrywając znakomite podanie do rozpędzonego Patryka Szysza, a ten z wielkim spokojem wykorzystał sytuację sam na sam z Michałem Gliwą, zdobywając szóstą bramkę w roku 2021 i siódmą w całym sezonie.

Radość piłkarzy Warty po zwycięstwie z WisłąMieli spaść z hukiem z ekstraklasy, a walczą o puchary. "Dziękuję wam chłopcy"

Bramki piłkarzy Martina Seveli zostały jednak przykryte absurdalną wręcz nieskutecznością zawodników Stali Mielec, którzy stworzyli sobie wystarczająco dużo dobrych okazji, aby nie tylko zremisować, a nawet wygrać ten mecz. Dwukrotnie z dwóch-trzech metrów Dominika Hładuna nie zdołał pokonać Mateusz Matras, który raz trafił nad leżącym bramkarzem Zagłębia w poprzeczkę, a niedługo później w niemal identycznej sytuacji przegrał z nim pojedynek. Swojemu bardziej doświadczonemu koledze wtórował Łukasz Zjawiński. Młodzieżowiec Stali także spudłował w idealnej okazji, posyłając piłkę z pola bramkowego nad poprzeczką bramki Zagłębia. 

Po tej porażce Stal Mielec dalej zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 20 punktów i jednopunktową stratą do Podbeskidzia Bielsko-Biało. Zagłębie Lubin z kolei przesunęło się na ósme miejsce.