Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice Lecha Poznań wydali mocne oświadczenie. Domagają się wielkich zmian

Grupy kibicowskie Lecha Poznań wydały oświadczenie, w którym żądają od władz klubu poważnych zmian w pionie sportowym. "Tęsknimy za powrotem na stadion, ale nie będzie on możliwy, gdy osoby odpowiedzialne od lat za porażki i brak sukcesów naszego klubu będą dalej w Lechu Poznań" - piszą kibice.

Lech Poznań w ostatnim czasie nie rozpieszcza swoich kibiców. Poza jesiennym awansem do fazy grupowej Ligi Europy ostatnie lata są dla klubu z Poznania pasmem licznych niepowodzeń. Dotyczy to przede wszystkim rywalizacji w ekstraklasie, gdzie Lech, mimo drugiego największego potencjału finansowo-organizacyjnego w kraju, od 2015 roku tylko raz był w stanie wywalczyć drugie miejsce, a jedynie w 2017 roku do ostatniej kolejki walczył o mistrzostwo Polski. 

Zobacz wideo Mieli spaść z hukiem z ligi. Warta jest wielkim zaskoczeniem [SEKCJA PIŁKARSKA #81]

W obecnym sezonie Lech Poznań zajmuje dopiero dziesiąte miejsce w ekstraklasie, co ostatnio kosztowało stanowisko trenera Dariusza Żurawia. W najbliższym meczu z Legią Warszawa drużynę poprowadzi Janusz Góra, a wszystko wskazuje, że w przyszłym tygodniu obejmie ją wracający do Poznania Maciej Skorża. To właśnie on zdobył z Lechem ostatnie mistrzostwo Polski w 2015 roku. Bardziej złośliwi przypomną jednak, że w kolejnym sezonie Skorża zostawiał Lecha na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 5 punktów w 11 meczach. 

Zmiana trenera to za mało. "Żądamy zatrudnienia specjalistów, a nie klakierów"

Dla kibiców Lecha zmiana trenera to jednak za mało. W oficjalnym oświadczeniu na Facebooku stowarzyszenia kibiców "Wiara Lecha" grupy kibicowskie Lecha Poznań zapowiedziały bojkot, dopóki w klubie pozostaną dyrektor sportowy Tomasz Rząsa oraz trener Andrzej Kasprzak. 

Trener Lecha Poznań Dariusz ŻurawCzesław Michniewicz skomentował zwolnienie Dariusza Żurawia z Lecha Poznań

"Dopóki nasz postulat nie zostanie zrealizowany, nie wrócimy na trybuny, nawet gdy będzie to już możliwe. Oczywiste jest, że tęsknimy za powrotem na stadion, ale nie będzie on możliwy gdy osoby odpowiedzialne od lat za porażki i brak sukcesów naszego klubu będą dalej w Lechu Poznań, nawet na jakiś starannie poukrywanych stanowiskach. Żądamy zatrudnienia specjalistów, a nie przydupasów i klakierów, którzy tylko przytakują - nie znającemu się zbytnio na profesjonalnej i poważnej piłce - młodemu prezesowi" - napisano w oświadczeniu.

"My, kibice Lecha Poznań, nie damy się już więcej nabrać włodarzom klubu, który myślą tylko o pełnych kieszeniach, a tysiące fanów Kolejorza mają za nic. Pragniemy przypomnieć, że Lech Poznań to nie jest tylko maszynka do zarabiania pieniędzy na transferach. Lech Poznań to pasja, miłość, wiara i emocje. To nasza wielopokoleniowa tradycja… O czym wiele osób pracujących w tym klubie zapomniało" - argumentowano. 

"Brak obecności na trybunach to tylko jeden z wielu pomysłów na uprzykrzenia życia wszystkim, który chcą z niego wycisnąć ostatnie soki. Jesteśmy bardzo kreatywni, ale przecież nie chodzi o to, by codziennie pod stadionem stacjonowały radiowozy. Tak jak dziś, prawda?" - podsumowali kibice Lecha.