Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Komisja Ligi chce wyjaśnień od Legii ws. Bartosza Kapustki. Piłkarz może zostać ukarany

Serwis Legia.Net informuje, że Komisja Ligi poprosiła Legię o wyjaśnienie sytuacji z Bartoszem Kapustką. Chodzi o zdarzenie po meczu z Pogonią Szczecin (4:2), kiedy Kapustka wybrał się na imprezę mimo pandemii.

"W obecnych czasach Bartosz Kapustka mógłby jednak zachować odrobinę przytomności i ściągnąć dres Legii, nim koleżanki wrzucą go podczas imprezki na Instagrama" - napisał w sobotę wieczorem na Twitterze dziennikarz TVP Sport Marcin Borzęcki. Internauci pod jego wpisem szybko odkryli w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać zawodnika w klubowym dresie na prywatnej imprezie. Zresztą po kilku minutach zdjęcie Kapustki z owej imprezy wrzucił na Twittera sam Borzęcki. "W czym problem? Po tych zdjęciach, które wrzuciłeś, widać, że wpadł na szybkości wieczorem widocznie do bliskiej osoby na urodziny" - zareagował inny dziennikarz TVP Sport Radosław Przybysz. "W porządku" - odpisał mu z uśmiechem Borzęcki.

Zobacz wideo "Sousa mocno rotuje, ale podejmuje nielogiczne decyzje. Przykład? Helik"

Kylian Mbappe1,82 - to nie żart. Kylian Mbappe pozamiatał. "To są cuda! Geniusz"

Już w niedzielę przy Łazienkowskiej usłyszeliśmy, że wiedzą o całej sytuacji i będzie ona wyjaśniana po świętach, kiedy piłkarze wrócą do treningów. W czwartek sprawę na łamach Legia.Net skomentowała rzeczniczka Legii Izabela Kruk. - Na temat zaistniałej sprawy rozmawialiśmy wewnętrznie w klubie z zawodnikiem. W przyszłym tygodniu jesteśmy również umówieni z Komisją Ligi, która poprosiła nas o wyjaśnienie sytuacji. Nie chcemy tego tematu komentować na łamach mediów, pozwalając drużynie na odpowiednie przygotowanie i koncentrację przed ważnym ligowym spotkaniem z Lechem Poznań - mówi Kruk.

Bartosz Kapustka jest świadomy tego, że popełnił błąd

Legia.Net informuje, że Kapustka jest świadomy tego, że popełnił błąd. Że mimo, iż na imprezie było tylko kilka osób, złamał reżim sanitarny i liczy się z konsekwencjami. A te mogą być bolesne. Nawet nie tyle ze strony Legii, ile właśnie ze strony Komisji Ligi, która kilka miesięcy temu byłego już piłkarza Legii Williama Remy'ego - którego zdjęcia z imprezy również pojawiły się w mediach społecznościowych - ukarała grzywną w wysokości 30 tys. złotych.

Robert Lewandowski w CBS SportsMistrzowska reakcja Lewandowskiego w studiu Ligi Mistrzów. "To było idealne"

- Trzeba żyć także w czasach Covidu. Zarazić można się wszędzie. Przyznaję: to było złe dla drużyny, bo gdybym złapał koronawirusa, mogłem zarazić kolegów. Ale nie zabronię dziewczynie, która ze mną mieszka, organizowania spotkań. Dlatego nie żałuję tego, co się stało, bo nie mogłem jej odmówić - tłumaczył wtedy Remy w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Legia, która na siedem meczów przed końcem sezonu jest liderem i ma 10 punktów przewagi nad drugą w tabeli Pogonią, w najbliższej kolejce zagra z Lechem w Poznaniu. Początek meczu w niedzielę o 17.30.