Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań ma kandydata na nowego trenera. Wiele wskazuje na wielki powrót

Miała być cierpliwość i analityczna ocena po sezonie, ale nie pozwoliły na to ostatnie wyniki. Prezesi Lecha Poznań dali Dariuszowi Żurawiowi kilka szans, jednak nie udało mu się podnieść zespołu i we wtorek został zwolniony. Co dalej z Lechem? Następcy jeszcze nie ma, ale okoliczności wskazują na Macieja Skorżę.

Jeszcze przed świętami wielkanocnymi słyszeliśmy, że w Lechu Poznań obowiązują ustalenia z początku marca. Prezesi Piotr Rutkowski i Karol Klimczak stwierdzili wtedy, że dadzą Dariuszowi Żurawiowi kolejną szansę i nie zwolnią go do końca sezonu. Od wyników osiągniętych w tym czasie i reakcji drużyny miało zależeć jego pozostanie w Lechu. Pozycja Żurawia od czasu odpadnięcia z Pucharu Polski była jednak bardzo niepewna. Prezesi chcieli jednak pójść nieco pod prąd i nie zwalniać trenera, któremu raptem kilka miesięcy wcześniej przedłużyli kontrakt, gdy tłum najgłośniej się tego domagał. Decyzja miała zostać podjęta po analizie, w spokojniejszych okolicznościach.

Zobacz wideo "Jego notowania u wszystkich kibiców poszły do góry". Wybraliśmy największych wygranych i przegranych zgrupowania kadry

Reakcji nie było, skończyła się nadzieja. Lech Poznań przegrywał w słabym stylu

Tyle, że nie pozwoliły na to wyniki drużyny. Od początku marca Lech Poznań wygrał tylko mecz z Pogonią Szczecin, bezbramkowo zremisował z Piastem Gliwice, a później w katastrofalny sposób - prowadząc i grając w przewadze - przegrał 2:3 z Jagiellonią Białystok. Cierpliwość się kończyła, ale prezesi wierzyli jeszcze, że przerwa na reprezentacje będzie zbawienna: piłkarze odpoczną podczas niej psychicznie, popracują dłużej nad grą i będą jeszcze mieli czas współpracować z psychologiem. Efektem była jednak porażka z walczącą o utrzymanie Cracovią. W klubie doszli do ściany.

Oficjalnie! Dariusz Żuraw zwolniony z Lecha Poznań. Oficjalnie! Dariusz Żuraw zwolniony z Lecha Poznań. "Drużyna się nie wygrzebała"

Zwolnienie Dariusza Żurawia w tym momencie nie jest zaskakujące: Lech zawodzi od jesieni, wpadł w kryzys, z którego trener - mimo kilku szans - nie potrafił go wyprowadzić, zajmuje 10. miejsce w Ekstraklasie, przegrał w słabym stylu ostatnie dwa mecze z rywalami będącymi w kiepskiej formie i traci już osiem punktów do trzeciego Rakowa Częstochowa, który rozegrał jeden mecz mniej. Nie było sensu czekać. Już w niedzielę mecz z Legią Warszawa. Jeśli Lech przegra, będzie mógł definitywnie spisać ten sezon na straty - już sześć kolejek przez końcem.

Lech Poznań szuka następcy Dariusza Żurawia. Kontaktował się z Maciejem Skorżą

Czas ten z kolei przyda się nowemu trenerowi, który będzie mógł wprowadzać swoje pomysły w sytuacji, w której zespołowi nie grozi ani spadek, ani walka o eliminacje pucharów. O takich właśnie okolicznościach kilka miesięcy temu mówił nam w wywiadzie Maciej Skorża. Prezes Piotr Rutkowski rozmawiał z nim przed świętami, ale od kilku tygodni szukał też trenerów za wschodnią granicą. Na razie jednak treningi mają jednak prowadzić asystenci Żurawia - Janusz Góra i Dariusz Dudka. Od dalszych rozmów z kandydatami zależy, czy będą to robić tylko przez kilka dni, czy do końca sezonu. Nieoficjalnie słyszymy, że Lech przedstawi nowego trenera w najbliższych dniach. 

Tymoteusz Puchacz otrzymał ofertę z Bundesligi! Lech obiecał, że pozwoli mu na transferTymoteusz Puchacz otrzymał ofertę z Bundesligi! Lech obiecał, że pozwoli mu na transfer

- Chciałbym objąć drużynę w takim momencie, żeby mieć dłuższy okres przygotowawczy. Chodzi o to, żeby na początku mieć więcej czasu niż chociażby w Pogoni Szczecin. Tam tego zabrakło. Od razu chciałem wprowadzić dużo zmian na wielu płaszczyznach i dlatego wyszło jak wyszło. Przerwa zimowa byłaby dobrym momentem na rozpoczęcie nowego wyzwania. Ale to hipotetyczne rozważania - mówił nam Maciej Skorża w wywiadzie pod koniec sierpnia.

Przyznał wtedy, że po pracy z młodzieżową reprezentacją Zjednoczonych Emiratów Arabskich stęsknił się za codziennymi treningami w klubie. Ale z powrotem na ławkę rezerwowych mimo to się nie spieszył. Sugerował, że chce odpocząć do późnej jesieni. I rzeczywiście - w styczniu negocjował z klubami z Azji i Wschodu Europy. Nie dogadał się. Niedawno odezwał się też do Skorży Śląsk Wrocław, ale z tego co słyszymy Skorża był już wtedy po rozmowach z prezesem Lecha Poznań i to ten projekt podobał mu się bardziej. To w nim - mimo rozczarowujących wyników w ostatnich latach - widział większy potencjał. 

Skorża mimo niepowodzenia z Pogonią Szczecin i przeszło trzech lat bez pracy w Ekstraklasie nie obniżył swoich oczekiwań względem zainteresowanych nim klubów. Chciał przejąć zespół, który od razu będzie w stanie walczyć o czołowe miejsce w lidze i grę w europejskich pucharach. Nie wyobrażał też sobie przejęcia drużyny w roli "strażaka", który musi natychmiast ratować drużynę w kryzysowej sytuacji. Lech to inny przypadek. Ogień już zgasł. Nadziei na uratowanie sezonu nie ma. Są myśli o kolejnym - wyjątkowym, bo Lech będzie obchodził w przyszłym roku stulecie. Powrót ostatniego trenera, który potrafił poprowadzić go do mistrzostwa Polski (w 2015 roku) z pewnością byłby sentymentalny.

Anglicy podzieleni wobec Łukasza Fabiańskiego. Kilka dobrych ocen, ale nie zabrakło uwagAnglicy podzieleni wobec Łukasza Fabiańskiego. Kilka dobrych ocen, ale nie zabrakło uwag