Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań może zwolnić trenera! Jest główny kandydat na to stanowisko

Maciej Skorża to poważny kandydat, by zostać nowym trenerem Lecha Poznań, gdzie posada Dariusza Żurawia wcale nie jest bezpieczna - informują "WP SportoweFakty".

Ale jeszcze nie teraz, bo "WP SportoweFakty" informują, że Dariusz Żuraw w najbliższych dniach nie zostanie zwolniony. Ma dostać czas, by pobudzić piłkarzy, którzy w przeciwieństwie do graczy wielu innych klubów nie dostali żadnego wolnego w związku z przerwą na kadrę. Trenowali w poniedziałek i będą też trenowali w kolejnych dniach. Ma zostać też przeprowadzona dokładna analiza ich występów, a w klubie rozważają również zaangażowanie w większym stopniu psychologa.

Zobacz wideo Nawet Lewandowski czasem pudłuje. To powinien być czwarty gol! [ELEVEN SPORTS]

Robert Lewandowski i zegarekZegarek Lewandowskiego skradł show. "Kosztuje tyle, co mieszkanie"

Skorża poważnym kandydatem, by zastąpić Żurawia

Mimo to posada trenera Żurawia wcale nie jest bezpieczna, a poważnym kandydatem do jego zastąpienia jest Maciej Skorża. A więc szkoleniowiec, który już w przeszłości pracował przy Bułgarskiej (2014-2015, i to z Żurawiem, który wówczas był jego asystentem), a teraz pozostaje bez pracy po tym, jak rok temu nie przedłużono z nim kontraktu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie prowadził reprezentację do lat 23, z którą nie udało mu się awansować na igrzyska w Tokio.

Skorża - jak zauważają "WP SportoweFakty" - już w przeszłości stawiał jednak warunek w rozmowach z polskimi klubami, że nie chce przejmować zespołów w trakcie sezonu, bo pracę z piłkarzami chce zaczynać od okresu przygotowawczego. I niewykluczone, że teraz jest tak samo, co też może powstrzymywać Lecha przed zmianą trenera.

Oficjalne piłki Ligi MistrzówTVP zdecydowało, który mecz ćwierćfinału LM pokaże! Kapitalna informacja dla widzów

Dariusz Żuraw: To boli, zabrakło nam charakteru

W ostatnich tygodniach wydawało się, że Żuraw powoli wyprowadza zespół z kryzysu. Lech wygrał trzy mecze z rzędu: 1:0 ze Śląskiem, 2:1 z Wartą i 1:0 z Pogonią. Ale potem przyszedł bezbramkowy remis z Piastem i w niedzielę porażka 2:3 z Jagiellonią, która od 52. minuty grała w dziesiątkę po tym, jak z boiska wyrzucony został Błażej Augustyn. I choć przegrywała wtedy 1:2, to mimo osłabienia zdołała strzelić dwa gole i odwrócić losy meczu.

- Trudno znaleźć słowa, żeby opisać to, co się wydarzyło. Zagraliśmy niezłą pierwszą połowę - chwila dekoncentracji na początku, ale potem strzeliliśmy dwa gole. W drugiej połowie, po czerwonej kartce dla zawodnika Jagiellonii, moi piłkarze myśleli, że uda się wygrać na stojąco. Mieliśmy sytuację na 3:1, nie wykorzystaliśmy jej i niestety potem zdarzyło się coś, co właśnie trudno opisać, bo przegraliśmy. To boli, zabrakło nam charakteru, żeby wybiegać ten mecz, wywalczyć i dołożyć trzecią bramkę. To jest coś, co musimy mocno przeanalizować, bo chcąc o coś grać, nie można w taki sposób rozdawać punktów, a to zrobiliśmy - mówił Żuraw po porażce z Jagiellonią.

Radość HyballiPeter Hyballa oszalał po wygranej Wisły Kraków. Jest nagranie z szatni [WIDEO]

Lech zajmuje obecnie ósme miejsce w ekstraklasie. Do trzeciego, które zajmuje Raków i które gwarantuje grę w przyszłym sezonie w eliminacjach do europejskich pucharów, traci osiem punktów. Do liderującej Legii aż 19. Po przerwie na mecze reprezentacji Lech zagra na wyjeździe z Cracovią (3 kwietnia, godz. 20).