Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wielkie emocje w Szczecinie! Michał Kucharczyk znowu bohaterem Pogoni!

Jak Michał Kucharczyk strzela gole w tym sezonie, to Pogoń Szczecin zawsze wygrywa 1:0. Tak było już czwarty raz, tym razem w meczu z Lechią Gdańsk.

Piłkarze Pogoni Szczecin chcieli przełamać się wreszcie w meczu u siebie. Ostatni raz wygrali na początku lutego z Cracovią w 16. kolejce. Wówczas byli liderem PKO BP Ekstraklasy. Potem w Szczecinie zremisowali bezbramkowo z Piastem i przegrali 0:1 z Lechem Poznań i stracili pierwsze miejsce w tabeli.

Zobacz wideo Reprezentacja będzie grała trzema obrońcami? Paulo Sousa: Mam nadzieję, że zawodnicy dobrze zrozumieją nasze pomysły

Piast Gliwice - Cracovia 2:0Fatalna passa Cracovii trwa! Zespół Michała Probierza nie wygrał dziewiątego meczu z rzędu

W pierwszej połowie gospodarze, zwłaszcza w ostatnim jej kwadransie, byli drużyną lepszą. Nic jednak nie dało większe posiadanie piłki (60-40 proc.), o ponad 120 więcej podań oraz aż dziewięć strzałów, przy zaledwie jednym (niecelnym) rywali. Pogoń potrafiła znaleźć sposób na obronę Lechii, ale nie na Dusana Kuciaka. Doświadczony bramkarz obronił groźne strzały z szesnastu metrów grającego pierwszy mecz w podstawowej jedenastce w Pogoni - Rafała Kurzawy, Adama Kowalczyka oraz Michała Kucharczyka. Bardzo dobrą szansę miał również 20-letni Adrian Benedyczak, ale po dobrym podaniu Kucharczyka, fatalnie spudłował z jedenastu metrów.

Jedyną dobrą wiadomością do przerwy dla Piotra Stokowca, trenera Lechii Gdańsk, która miała do tego meczu miała serię aż sześciu meczów bez porażki, była, że nie straciła bramki. Bo w ofensywie prezentowała się mizernie, nie miała żadnych argumentów. Zupełnie niewidoczny był nawet Flavio Paixao, który co ciekawe, nie strzelił jeszcze nigdy gola na stadionie w Szczecinie.

Po zmianie stron Lechia grała już lepiej. Szybko oddała pierwszy strzał (Paixao), a potem tuż obok słupka strzelali z 13 metrów Conrado i Biegański. Paradoksalnie jednak w momencie, kiedy złapała odpowiedni rytm gry, to...straciła gola. W 71. minucie goście stracili piłkę na własnej połowie, Kacper Kozłowski podał do Michała Kucharczyka, a ten strzałem lewą nogą z 13 metrów pokonał Kuciaka. Były napastnik Legii w tym sezonie zdobył cztery bramki i wszystkie dały zwycięstwo Pogoni 1:0! W piątkowy wieczór mógł mieć jednak dwa trafienia, bo w 79. minucie po pięknej kontrze, dostał piłkę na 10 metrze, ale strzelił centymetry obok słupka. A chwilę wcześniej było gorąco w polu karnym Pogoni, bo zawodnicy zaczęli się przepychać i musiał rozdzielać ich sędzia, który chwilę później pokazał trzy żółte kartki.

120 sekund przed końcem meczu goście mieli bardzo dobrą szanse na wyrównanie. Strzał z bliska Zwolińskiego obronił jednak drugi bohater gospodarzy - Dante Stipica. W sumie w tym meczu zespoły oddały aż 31 strzałów (20-11).

W następnej kolejce, 3 kwietnia (godz. 17.30), Pogoń w hicie kolejki zagra na wyjeździe z Legią Warszawa. Natomiast Lechia dwa dni później (godz. 20) podejmie Zagłębie Lubin.

Jagiellonia Białystok dostała warunkową zgodę od PZPN. Grzyb tymczasowym treneremJagiellonia Białystok dostała warunkową zgodę od PZPN. Grzyb tymczasowym trenerem

Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 1:0 (0:0)

Bramka: Kucharczyk (69.)

Pogoń: Stipica Ż - Bartkowski, Triantafyllopoulos, Zech, Machado - Dąbrowski - Kowalczyk, Kurzawa (71. Drygas), Gorgon (65. Zahović), Kucharczyk (83.  - Benedyczak (65. Kozłowski).

Lechia: Kuciak - Kopacz, Maloca, Tobers, Pietrzak (62. Saief Ż) - Biegański - Zwoliński, Gajos Ż, Kubicki Ż (81. Udovicić), Conrado - Paixao.

Więcej o: