Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wszołek zabrał głos ws. awantury z Michniewiczem. "Wierzę, że będzie to sprostowane"

Paweł Wszołek zabrał głos w sprawie awantury, którą miał rozpętać w przerwie sobotniego meczu z Wisłą Płock (5:2). "Mediom, które rozpisują się, że grożę rozwiązaniem kontraktu, oświadczam, że nie zgadzam się na wkładanie nieprawdziwych słów w moje usta i wierzę, że będzie to sprostowane" - napisał piłkarz.

Ale do scysji, jak informował portal meczyki.pl, faktycznie doszło. "Wszołek się zagotował, ale to nie była jakaś karczemna awantura, krzesła po szatni nie latały" - usłyszeliśmy w poniedziałek po południu przy Łazienkowskiej, gdzie pytaliśmy o całą sytuację. Teraz postanowił się do niej odnieść też sam zainteresowany, a więc Paweł Wszołek, którego Czesław Michniewicz zmienił w przerwie sobotniego meczu z Wisłą Płock [przy wyniku 3:2 - choć Legia prowadziła już z Wisłą 3:0, tuż przed przerwą straciła dwa gole].

Zobacz wideo Niemieckie media oceniły tę bramkę Lewandowskiego jako "gol marzenie" [ELEVEN SPORTS]

Robert Lewandowski i Erling HaalandMarco van Basten porównał Lewandowskiego i Haalanda. Werdykt może się nie spodobać polskim kibicom

Paweł Wszołek: Z Michniewiczem podaliśmy sobie rękę

Zmiana w przerwie miała rozwścieczyć piłkarza Legii, który jak relacjonowały meczyki.pl, dał mocny upust swoim emocjom. Uznał ściągnięcie go z boiska za brak szacunku i miał zagrozić nawet rozwiązaniem kontraktu [ten wygasa 30 czerwca]. "Ucinając wszelkie plotki dotyczące mojej osoby: Jestem człowiekiem, który zawsze działa w 200% dla dobra klubu co mogą potwierdzić wszystkie osoby pracujące ze mną. Ostatnią rzeczą, na jaką pozwalałby mi mój szacunek do mojego zawodu, byłoby wdawanie się w konflikty" - napisał Wszołek na Instagramie.

Arkadiusz Milik trafia w ręce szaleńca. Buduje piękne drużyny, a potem: bum!Arkadiusz Milik trafia w ręce szaleńca. Buduje piękne drużyny, a potem: bum!

"Wszelkie sprawy rozstrzygane są w szatni, a w przerwie meczu po zmianie, z trenerem Michniewiczem podaliśmy sobie rękę, a z drugim trenerem odbyłem rozmowę po meczu. Mam nadzieje, że również klub  ustosunkuje się do całej sprawy. Ponadto mediom, które rozpisują się, że grożę rozwiązaniem kontraktu, oświadczam, że nie zgadzam się na wkładanie nieprawdziwych słów w moje usta i wierzę, że będzie to sprostowane" - dodał Wszołek.