Kapitalny mecz w Krakowie! Wisła wygrywa z liderem ekstraklasy. Cudowny gol [WIDEO]

"Super Piątek" tym razem był naprawdę super! W piątkowym, znakomitym meczu 18. kolejki ekstraklasy Wisła Kraków pokonała lidera rozgrywek - Pogoń Szczecin 2:1. Bohaterem gospodarzy był Felicio Brown Forbes, który strzelił jedną z bramek, a drugą wypracował. Jutro Pogoń może stracić pierwsze miejsce na rzecz Legii Warszawa.

Dla piłkarzy Kosty Runjaicia jest to pierwsza porażka od siedmiu spotkań. Pogoń jednak tego meczu wcale przegrać nie musiała. Nie była zespołem słabszym od Wisły, ale ta jednak okazała się większą skutecznością. 

Zobacz wideo Agent Kamila Grosickiego wyjaśnia sytuację: Na teraz jest tylko jeden temat

Brown Forbes tym razem był Doktorem Jekyllem

Po zmarnowaniu rzutu karnego w poprzednim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław (1:1), tym razem Felicio Brown Forbes był bohaterem drużyny Petera Hyballi, biorąc udział przy obu akcjach bramkowych gospodarzy. W 31. minucie to właśnie po centrze Kostarykanina piłkę do własnej siatki skierował Benedikt Zech. Pogoń Szczecin do tego momentu nie straciła gola w pięciu kolejnych spotkaniach, a licznik Dantego Stipicy zatrzymał się na 525 minutach bez straty bramki, co jest rekordem klubu w ekstraklasie.

Znów się nie udało. Cracovia kontynuuje fatalną passę z beniaminkamiZnów się nie udało. Cracovia kontynuuje fatalną passę z beniaminkami

Tuż przed przerwą gospodarze podwyższyli wynik na 2:0. Tym razem Brown Forbes popisał się kapitalnym technicznym strzałem zza pola karnego, przy którym Stipica nie miał najmniejszych szans.

To była ostatnia akcja pierwszej połowy, w której Pogoń również miała swoje szanse. Najlepsze z nich miał Michał Kucharczyk. W 10. minucie strzał głową tego zawodnika trafił w słupek bramki Wisły, ale jeszcze lepszą okazję były gracz Legii miał tuż przed drugim golem dla Wisły, gdy po zagraniu Kacpra Smolińskiego w idealnej sytuacji uderzył prosto w Serafina Szotę. 

Nieskuteczne natarcia Pogoni

W drugiej części gry Pogoń szybko strzeliła gola kontaktowego. Po dośrodkowaniu Kucharczyka ładnym strzałem z powietrza popisał się Alexander Gorgon. Piłka po jego uderzeniu jednak nie miała prawa wpaść do siatki, gdyby nie duży błąd bramkarza Wisły, Mateusza Lisa. 

David Mawutor piłkarzem Wisły KrakówZaskakujący transfer Wisły Kraków. Piłkarz ma rozwiązać problemy w obronie

Później drużyna Kosty Runjaicia zaryzykowała, ale szybko mogła stracić trzecią bramkę. Nawet powinna, gdyby trzema świetnymi interwencjami w ciągu trzech minut nie popisał się Dante Stipica. Bramkarz Pogoni najpierw wygrał pojedynek ze Stefanem Saviciem, następnie efektownie odbił uderzenie Felicio Brown Forbesa, a na koniec poradził sobie ze strzałem głową Żana Medveda. Wszystko to działo się w przeciągu kilkudziesięciu sekund. 

Lider ekstraklasy starał się nacierać, ale Wisła bardzo dobrze odpierała ataki Pogoni. Wobec tego wynik już się nie zmienił. Biała Gwiazda zwyciężyła 2:1, dzięki czemu oddaliła się od strefy spadkowej na odległość sześciu punktów.  Pogoń z kolei może w sobotę stracić fotel lidera na rzecz Legii Warszawa, jeśli ta pokona u siebie Wisłę Płock

Więcej o: