Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarz Wisły Płock przeżywa dramat. "To była zbrodnia na boisku"

- Nie oszukujmy się: to była zbrodnia na boisku. Nie było żadnej walki o piłkę, tylko czysty atak w moje nogi - mówi Piotr Pyrdoł, skrzydłowy Wisły Płock, któremu w piątkowym meczu z Zagłębiem Lubin (2:0) nogę złamał Djordje Crnomarković.

Bartłomiej Kubiak: Jak się czujesz?

Piotr Pyrdoł: Fizycznie bywało lepiej.

A psychicznie?

- Myślę pozytywnie, staram się patrzeć już tylko do przodu, ale jest we mnie jeszcze sporo złości. Gdybym mógł cofnąć czas, pewnie nie pobiegłbym w ogóle na rozgrzewkę [Pyrdoł w meczu z Zagłębiem wszedł na boisko w 89. minucie, Crnomarković faulował go w 91.]. Nie chciałbym, by innego piłkarza, ale też i sportowca - choć wiem, że wiele sportów jest kontaktowych - spotkała taka kontuzja, jaka teraz mnie spotkała. Absolutnie nikomu czegoś takiego nie życzę. Dlatego też rozmawiam i z tobą, i z innymi dziennikarzami, bo chcę takie sytuacje piętnować.

Zobacz wideo Lewandowski coraz bliżej rekordu Muellera! Gol i asysta Polaka [ELEVEN SPORTS]

Djordje Crnomarković brutalnie fauluje Piotra PyrdołaZagłębie oferuje pomoc Wiśle i publikuje przeprosiny. "Nie chciałem zrobić mu krzywdy"

Rozmawiałeś po meczu z Crnomarkoviciem?

- Pisał do mnie na Instagramie. Ale on od razu - jeszcze na boisku - doskonale wiedział, co zrobił.

Zrobił to celowo?

- Nie oszukujmy się: to była zbrodnia na boisku. Nie było żadnej walki o piłkę, tylko czysty atak w moje nogi. I ja to widziałem od razu. Nawet próbowałem tego uniknąć. Jakoś przeskoczyć, ale ta jego noga była na wysokości mojego kolana.

Masz nogę w gipsie?

- Nie, nie mam. Poruszam się o kulach. Na szczęście kość strzałkowa nie jest aż tak bardzo mocno obciążona przy chodzeniu, dlatego zaraz po tym faulu też chciałem jeszcze grać.

No i grałeś.

- Nawet oddałem strzał. Od razu jednak powiedziałem chłopakom z drużyny, którzy stali gdzieś tam obok mnie, by w razie co wracali pod naszą bramkę, bo ja chyba nie będę w stanie tego zrobić.

Czyli nie czułeś od razu, że to złamanie?

- Nie, ale od razu czułem, że coś jest nie tak. Że to stłuczenie. Porządne stłuczenie. Tak też myślałem jeszcze w drodze z Lubina do Płocka, gdzie w autokarze cały czas przykładałem sobie lód i kiedy pisał do mnie Crnomarković. Odpisałem mu wtedy, że wygląda mi to właśnie na porządne stłuczenie. Dopiero następnego dnia, kiedy okazało się, że noga jest złamana, powiedziałem mu o tym i pokazałem wyniki badań.

Co odpisał?

- Coś tam odpisał.

Coś?

- Nie chcę, by to teraz zabrzmiało, że jestem złośliwy albo chamski, bo taki nie byłem. Po prostu nie miałem już ochoty z nim dalej rozmawiać.

Michał Probierz, trener CracoviiProbierz podjął decyzję ws. przyszłości w Cracovii. "Przepraszam za zamieszanie"

Myślisz, że Crnomarković wykartkował się specjalnie na mecz z Lechem, w którym i tak by nie mógł zagrać, bo takie są warunki wypożyczenia?

- Nie wiem, wiele osób tak twierdzi. Ja wiem, że na pewno nie chciał mnie aż tak kontuzjować. Ale nawet jeśli chciał celowo złapać tę kartkę, to mógł zrobić to na wiele innych sposobów, a nie w taki, jaki zaprezentował na mnie.

W środę zbiera się Komisja Ligi, jakiej decyzji się spodziewasz?

- Żadnej, bo nie mam na to wpływu. Mój głos tak naprawdę tu już nie ma znaczenia, czasu nie cofnie. Dla mnie teraz najważniejsze jest tylko to, by inni sportowcy w przyszłości nie cierpieli w ten sposób. A ci, którzy chcą takie cierpienie sprawiać - celowo czy niecelowo, bez znaczenia - też dwa razy zastanowili się nad tym, że mogą wyrządzić komuś dużą krzywdę.

Zagłębie zaoferowało pomoc w twojej rehabilitacji.

- Tak, słyszałem. Miło z ich strony, ale prawda jest taka, że ja do klubu nie mam ani żadnych pretensji, ani złości, ani nie chciałbym też narzucać jakiegoś poczucia odpowiedzialności. Tutaj winę za całe zajście ponosi jeden piłkarz, a nie całe Zagłębie.

Ile potrwa twoja przerwa?

- Dwa miesiące goi się sama kość, potem rehabilitacja, przeróżne konsultacje i dopiero powrót do zajęć z piłką. Nie wiem, może wszystko potrwa trzy miesiące, a może dłużej? Wierzę, że krócej. Mam młody organizm i liczę na to, że wszystko przebiegnie sprawnie. Że wrócę lepszy i fizycznie, i mentalnie. Że kolejny wywiad przeprowadzisz już ze mną po tym, jak strzelę gola albo po prostu zagram dobry mecz. Że nie będzie on w takich okolicznościach jak teraz.