Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Michniewicz odniósł się do zarzutów, że zlekceważył koronawirusa podczas zgrupowania

- Nawet o tym nie rozmawialiśmy w szatni z zawodnikami, bo ci, co byli na zgrupowaniu w Dubaju, sami widzieli jak było - powiedział Czesław Michniewicz, który przed meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała został zapytany w Canal+ o informacje Onetu, który w piątek napisał, że trener Legii Warszawa podczas zimowych przygotowań lekceważył koronawirusa.

Legia Warszawa przygotowywała się do rundy wiosennej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. I to właśnie tam Czesław Michniewicz - według informacji Onetu - miał poczuć się źle. Trener mistrzów Polski miał mieć problemy oddechowe i dreszcze nocne podczas pierwszych dni zgrupowania. Ale choć można to było zakwalifikować jako objawy koronawirusa, miał nie nosić maseczki. Jako jedyna osoba nie zakładać ich podczas treningów, posiłków i sparingów. Nie używać ich nawet w autokarze ani w samolocie, pozować do zdjęć. Mimo kaszlu nie zachowywać dystansu z zawodnikami, którzy według Onetu bali się rozmów z nim.

Zobacz wideo Legia jest oszczędna na rynku transferowym. "Musi czekać na okazje"

Szalony mecz w Krakowie! Wisła prowadziła 3:0 i przegrała po golu w 95. minucie! [WIDEO]Szalony mecz w Krakowie! Wisła prowadziła 3:0 i przegrała po golu w 95. minucie! [WIDEO]

Michniewicz odniósł się do zarzutów

- Trudno to inaczej skomentować niż powiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z prawdą. Ani niczego nie lekceważyłem, ani nie byłem chory. Przechodziłem regularne badania na obecność koronawirusa i przed zgrupowaniem, i po zgrupowaniu, zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej PZPN. Także w moim organizmie nic złego się nie działo. I nawet o tym nie rozmawialiśmy w szatni z zawodnikami, bo ci, co byli na zgrupowaniu w Dubaju, sami widzieli jak było - powiedział Michniewicz w rozmowie z Canal+ przed niedzielnym meczem z Podbeskidziem.

Legia już w piątek kategorycznie zaprzeczyła, jakoby w trakcie zgrupowania w Dubaju Michniewicz przeszedł koronawirusa i nie stosował się do obowiązujących obostrzeń. "Nie będziemy się odnosić do kolejnych spekulacji i nierzetelnych informacji. Jednocześnie podkreślamy, że w Legii badania prowadzone są regularnie, a drużyna oraz sztab ściśle przestrzegają obowiązującego reżimu sanitarnego. Zarówno Trener Czesław Michniewicz, jak i Mateusz Wieteska mieli po powrocie ze zgrupowania przeprowadzone testy, których wyniki były negatywne. W piątek zgodnie z planem, przed powrotem do rozgrywek, przeprowadzone zostaną badania całej drużyny i zgodnie z naszymi standardami poinformujemy o ich wynikach" - napisał klub w oświadczeniu.

Leo MessiLeo Messi rujnuje Barcelonę? Klub reaguje. "Nie pozwolimy na to"

Już po piątkowych badaniach przy Łazienkowskiej usłyszeliśmy, że zakażenie dwóch piłkarzy i trzech członków sztabu, o których klub informował w środę (Cezary Miszta) i w piątek (Walerian Gwilia oraz trzech członków sztabu), nie ma związku z tym, że roznosicielem wirusa miałby być Michniewicz. I choć nikt przy Łazienkowskiej szerzej nie chciał się wtedy odnosić do tych informacji - poza oświadczeniem, które Legia przekazała Onetowi - w klubie usłyszeliśmy, że trener rozważa podjęcie kroków prawnych po publikacji tekstu.