Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań blisko hitu transferowego. Pytanie tylko: zimą czy latem?

Radosław Murawski jest zdecydowany na powrót do Polski i transfer do Lecha. Jak informuje Tomasz Włodarczyk, pojawiły się jednak problemy, które uniemożliwiają podpisanie kontraktu już zimą.

Radosław Murawski od lipca 2019 r. występuje w tureckim Denizlisporze. W tym sezonie pomocnik zagrał w 19 meczach, zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Jego kontrakt jest ważny do 30 czerwca 2021 roku, ale piłkarz chętnie wróciłby do Polski wcześniej. Wcześniej Radosław Murawski grał w barwach Palermo i Piasta Gliwice.

Zobacz wideo Kapitalna interwencja Szczęsnego! Aż sam się śmiał [ELEVEN SPORTS]

Powrót Murawskiego do Polski się skomplikował. Pojawiły się dwa problemy

Jak informuje Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl, 26-letni piłkarz rozmawia z Lechem Poznań, a ich negocjacje były już na finiszu. Obecny klub Polaka zmagał się z problemami finansowymi i nie płacił pensji. Kiedy jednak Murawski złożył wezwanie do zapłaty, Turcy uregulowali jego zaległości.

To z kolei oznacza, że umowa Murawskiego z Denizlisporem wciąż jest ważna, a polski pomocnik nie może jej zerwać z winy klubu. Murawski liczył na podobny scenariusz, który spotkał Serba Nevena Subotica, który z powodu zaległości finansowych w styczniu rozwiązał kontrakt i odszedł z Turcji.

W tej sytuacji bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się transfer Murawskiego do Lecha już po zakończeniu sezonu, bez kwoty odstępnego (umowa Polaka kończy się w czerwcu). Nie należy wykluczać, że oba kluby dogadają się jednak w zimowym oknie transferowym. Jak dotąd jedynym transferem do środka pola Lecha jest Jesper Kallstrom z Djurgardens IF.

Więcej o: