Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Michniewicz doczekał się pierwszego transferu do Legii. Czy i kiedy będą następne?

Skrzydłowy, napastnik i obrońca. To pozycje, na które nowych piłkarzy chciałby mieć w Legii trener Czesław Michniewicz. Na jedną już znalazł, bo na testy medyczne do Warszawy przyleciał Marko Janković.

Marko Janković to 23-krotny reprezentant Czarnogóry, który może grać na prawym i na lewym skrzydle lub jako ofensywny pomocnik. Wszystko wskazuje, że to on będzie pierwszym zimowym transferem Legii. Celowo nie piszemy, że będzie pierwszym wzmocnieniem, bo choć rozmowy kontraktowe z Jankoviciem w zasadzie się zakończyły i od transferu do Legii dzielą go już tylko testy medyczne (przechodzić będzie je w czwartek i w piątek), to 25-letni Czarnogórzec nie może ostatnich miesięcy zaliczyć do udanych. Jesienią zagrał w drugoligowym SPAL tylko trzy razy, z czego ani razu w pełnym wymiarze. Spędził na boisku raptem 164 minuty.

Zobacz wideo Lewandowski po raz 23.! Pokonał obrońcę i położył bramkarza [ELEVEN SPORTS]

Piłkarz Legii z pozytywnym wynikiem na COVID-19. Klub wydał oświadczeniePiłkarz Legii z pozytywnym wynikiem na COVID-19. Klub wydał oświadczenie

Janković to piłkarz do odbudowy. Ale Legia na rynku transferowym musi poruszać się w takich realiach. Słowem: szukać okazji albo na nie cierpliwie czekać. Jak w przypadku Jankovicia, za którego nie trzeba płacić kwoty odstępnego, bo Czarnogórzec w połowie stycznia rozwiązał swój kontrakt ze SPAL.

Legia pozbywa się piłkarzy

Jeszcze kilka tygodni temu kadra Legii wydawała się przerośnięta jak na 16 meczów w ekstraklasie, które zostały jej do końca sezonu. Kiedy pod koniec grudnia, dzień po porażce ze Stalą Mielec (2:3), Czesław Michniewicz spotkał się z dziennikarzami, nie sprawiał wrażenia jakby domagał się transferów za wszelką cenę. Ale potem z klubu zaczęli odchodzić piłkarze: William Remy, Vamara Sanogo, Paweł Stolarski, Maciej Rosołek, Michał Karbownik. A do Dubaju na styczniowe zgrupowanie nie polecieli też Inaki Astiz - czyli 37-latek zbliżający się do końca kariery i szykowany już w Legii na trenera - oraz Luis Rocha i Jose Kante, którzy dostali od Legii zielone światło i mają wolną rękę w poszukiwaniu sobie nowych klubów.

Michniewicz na zimowy obóz w Dubaju zabrał 29 zawodników, ale aż siedmiu z nich to byli młodzieżowcy: bramkarz Kacper Tobiasz (18 lat), obrońcy Ariel Mosór (17), Jegor Macenko (19), Nikodem Niski (18), pomocnicy Kacper Skibicki (19), Jakub Kisiel (17) i Bartłomiej Ciepiela (19). Dwóch z nich - Mosór i Skibicki - są już po debiucie w ekstraklasie. Pozostali wciąż na ten debiut czekają. Tak samo, jak na nowych piłkarzy w drużynie czeka Michniewicz, bo o ile trener Legii w grudniu niewiele mówił o transferach, o tyle na styczniowym zgrupowaniu już zaczął się ich domagać. I to otwarcie.

- Nasza sytuacja kadrowa jest trudna. Jeśli wszyscy zawodnicy są zdrowi, to kadra doświadczonych zawodników wygląda fajnie. Nigdy jednak tak nie jest, bo są kartki, kontuzje i inne okoliczności. Dlatego na pewno czeka nas trudna runda. Na szczęście okno transferowe jeszcze się nie zamyka i liczę na to, że ktoś do nas dołączy. Mamy pozycje, na których przydałaby nam się większa konkurencja, bo teraz jest mała lub jej nie ma w ogóle. I nie, nie chodzi o to, że obecni zawodnicy się nie starają, ale by się rozwijać, muszą być naciskani przez innych. Przykład obsady naszej bramki pokazuje to najlepiej, że jak jest konkurencja i rywalizacja, tam cały czas są postępy - mówił Michniewicz na koniec zgrupowania w Dubaju, które podsumował z legijnymi serwisami: legioniści.com i Legia.Net.

Paulo Sousa - tu jako trener chińskiego klubu Tianjin Quanjian w 2018 rTylko jeden Polak w sztabie Sousy. "Lepiej, jak będzie odcięty od tego, co o nim mówią"

Legia szuka takich, którzy podniosą jakość

- Chcemy mieć w drużynie zawodników, którzy podniosą poziom zespołu. Na tę chwilę na liście są trzy nazwiska - mówił niedawno dyrektor sportowy Radosław Kucharski w rozmowie z oficjalną stroną Legii. Z nowych piłkarzy na razie pojawił się jeden - Janković. Ale jest za to pokaźna grupa starszych, którym po zakończeniu sezonu wygasają kontrakty, więc już teraz mogą zacząć rozmowy z innymi klubami. Artur Boruc, Radosław Cierzniak, Igor Lewczuk, Inaki Astiz, Luis Rocha, Marko Vesović, Mateusz Cholewiak, Paweł Wszołek, Jose Kante, Walerian Gwilia i Ariel Mosór. To grono zawodników, których umowy z Legią wygasają 30 czerwca.

Wiadomo, że niektóre z nich Legia chciałby przedłużyć. Chociażby kontrakty Wszołka, Vesovicia czy Gwilii, o którym pisze się ostatnio, że interesuje się nim Anorthosis Famagusta, gdzie trenerem jest jego rodak - znany gruziński szkoleniowiec - Temur Kecbaja. Tylko że Legia nawet nie tyle chce przedłużyć kontrakt z Gwilą, ile zwyczajnie może to zrobić. I to jednostronnie, w każdej chwili, bo w obecnej umowie jest zawarta klauzula, która daje jej taką możliwość. Czyli przedłużenia kontraktu z Gwilią o kolejne 12 miesięcy, do 30 czerwca 2022 roku.

Legia czeka na luty

- Kończące się kontrakty? To jest łatwy, ale i trudny moment dla klubu. Łatwy, bo nie musisz płacić odpraw, zawodnicy odchodzą. A trudny, bo musisz mieć przygotowanych w ich miejsce innych - mówił w grudniu Michniewicz. Trener Legii nie wspominał wtedy o nazwiskach graczy, którzy mogliby dołączyć do jego zespołu, ale wskazywał na pozycje. Że potrzebuje skrzydłowego, którego właśnie dostał, ale też napastnika, bo chciałby mieć w drużynie nowego piłkarza na tę pozycję o zupełnie innej charakterystyce niż Tomas Pekhart (najlepszy strzelec Legii w tym sezonie - 14 goli). Zbliżonej do charakterystyki Jakuba Świerczoka (7 goli), czyli napastnika Piasta Gliwice.

Nowego napastnika wciąż nie ma, ale przy Łazienkowskiej twierdzą, że mają na tę pozycję - tak samo, jak na środek i bok obrony - upatrzonych kilku zagranicznych piłkarzy. No i teraz cierpliwie czekają. Na okazje, czyli przede wszystkim na luty, kiedy w tych najmocniejszych ligach w Europie zamkną się okna transferowe i na zakupy będą mogli ruszyć ci biedniejsi. Czyli także Legia, która po 14 kolejkach jest liderem ekstraklasy (ma o jeden punkt więcej od Rakowa) i w ten weekend wznowi ligowe rozgrywki od wyjazdowego spotkania z ostatnim w tabeli Podbeskidziem Bielsko-Biała (niedziela, 17.30).