Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trener Wisły Kraków nie oszczędził swoich piłkarzy. Dwóch podpadło najbardziej

Peter Hyballa nie szczędził słów krytyki po przegranym przez Wisłę Kraków 1:2 meczu z Legią Warszawa. - Straciliśmy gola po głupim rzucie karnym - stwierdził niemiecki szkoleniowiec, który dostrzegł także pozytywy w grze swojego zespołu.

Choć Peter Hyballa jest trenerem Wisły dopiero od tygodnia, w sobotę w meczu z Legią już widać było pierwsze efekty jego pracy z zespołem. Biała Gwiazda od początku spotkania założyła wysoki pressing, nieustannie grając na granicy faulu, czym obrzydzała życie mistrzom Polski. Zespół Czesława Michniewicza miał duży problem z wyprowadzeniem piłki i nie radził sobie z agresywnym i grającym na dużej intensywności przeciwnikiem.

Zobacz wideo Robert Lewandowski upada w polu karnym [ELEVEN SPORTS]

Peter Hyballa nie szczędził słów krytyki po meczu Wisła Kraków - Legia Warszawa

Wisła prowadziła od 12. minuty, po bramce strzelonej przez Yeboaha. Krakowski zespół długo prowadził, jednak w 81. minucie Pekhart wyrównał z rzutu karnego, podyktowanego po głupim faulu Chuki. W 89. minucie obrońcy Wisły nie upilnowali Czecha, który strzelił zwycięskiego gola.

Peter Hyballa po meczu nie krył pretensji do Chuki. - To było głupie zachowanie. Straciliśmy gola po głupim rzucie karnym. A gol na 2:1 dla Legii padł dlatego, że nie naciskaliśmy wystarczająco na skrzydłowych - powiedział trener "Białej Gwiazdy".

Jeszcze w przerwie meczu z Legią zmieniony został Michał Mak, który z pewnością nie może zaliczyć tego występu do udanych. - Grał źle, nie rozumiał wszystkich poleceń dotyczących pressingu. Do tego miał już na koncie żółtą kartkę. Nie było to najlepsze spotkanie w jego wykonaniu - powiedział nowy trener Wisły Kraków.

Pomimo dużej ilości krytyki dotyczącej błędów swoich zawodników, Hyballa zwrócił uwagę także na pozytywy w grze Wisły Kraków. - Super graliśmy pressingiem, widać było nasz nowy styl gry, stwarzaliśmy okazje. Ale mieliśmy też problemy, które wynikają z tego, że kondycyjnie nie wyglądamy najlepiej. Z tygodnia na tydzień będzie się to jednak poprawiało. Jeśli będziemy lepsi kondycyjnie, będziemy takie spotkania wygrywać - zakończył Niemiec.