Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Agent Lewandowskiego "przejął" Aleksandra Buksę. Ma kosztować 5 mln euro. Chcą go potęgi

Aleksander Buksa będzie w najbliższym oknie transferowym reprezentowany przez Piniego Zahaviego - informują meczyki.pl. Słynny izraelski agent od jakiegoś czasu opiekuje się również m.in. Robertem Lewandowskim i może doprowadzić do dużego transferu 17-latka z Wisły Kraków.

17-letni Aleksander Buksa to jeden z największych talentów polskiej piłki nożnej. Na początku października znalazł się na prestiżowej liście "Guardiana", który wskazał 60 największych talentów spośród zawodników urodzonych w 2003 roku. - Jeśli jesteś zimą w Krakowie, to prawdopodobnie rozgrzejesz się grzańcem galicyjskim. Za tym napojem stoi Adam Buksa, ojciec Aleksandra. Piłkarze często pochodzą z biednych środowisk, ale w przypadku Buksy to się nie sprawdza. Aleksander i jego bracia nie mogli narzekać na dzieciństwo. Mieli wszystko, co sobie mogli zażyczyć. Ich ojciec zbudował im nawet w piwnicy boisko ze sztuczną nawierzchnią! - czytamy w "Guardianie".

Zobacz wideo Co za akcja Karola Linettego! "Prawdziwy żołnierz w zespole Torino" [ELEVEN SPORTS]

W sierpniu Buksa przedłużył umowę z Wisłą Kraków do 2023 roku, ale to nie oznacza, że nie odejdzie. Wręcz przeciwnie - nowa umowa pozwoliła na wpisanie klauzuli odejścia, która ma oscylować w granicach 5 milionów euro, dzięki czemu Wisła więcej zarobi na swoim piłkarzu. Jak donoszą Meczyki, Buksa związał się z Pinim Zahavim, który ma go reprezentować w najbliższym oknie transferowym. 77-letni Izraelczyk jest jednym z najbardziej znanych agentów na świecie, od lutego 2018 roku reprezentuje Roberta Lewandowskiego. - Na swoim koncie ma kilka spektakularnych transakcji, przede wszystkim największy transfer w historii futbolu, czyli Neymara do PSG - pisał o nim Bartosz Rzemiński >>

William RemyPiłkarz Legii Warszawa dotkliwie ukarany po zdjęciach, które pojawiły się w internecie

Wielkie kluby chcą Aleksandra Buksę

A zainteresowanie jest spore - Buksę obserwują Real Madryt B, FC Barcelona B, Atletico Madryt czy występujące w Premier League Wolverhampton. Do tej listy można dopisać jeszcze dwa kluby niemieckie. W tym sezonie 17-latek jeszcze nie strzelił ani jednego gola - zagrał w pięciu meczach ekstraklasy, w których spędził na boisku zaledwie 108 minut. W poprzednim sezonie ekstraklasy spędził na boisku 569 minut (w 21 meczach), strzelając cztery gole.