Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Warta Poznań reaguje na wypowiedź Czesława Michniewicza. "Miesiąc temu byliśmy w podobnej sytuacji"

- Wypowiedź trenera Michniewicza piłkarze odebrali nerwowo. Wiadomo, że sprawa dotyczy ich zdrowia. Czekamy na stanowisko Komisji Ligi - mówi Sport.pl rzecznik prasowy Warty Poznań, Piotr Leśniowski po poniedziałkowym meczu z Legią, podczas którego w warszawskiej drużynie grało dwóch zawodników, którzy mogli mieć objawy zakażenia koronawirusem. Sprawę bada Zespół Medyczny PZPN i Ekstraklasa.

Igor Lewczuk i Tomas Pekhart grali w meczu Legii Warszawa z Wartą Poznań, mimo że źle się czuli i mieli objawy, które mogły sugerować zakażenie koronawirusem. Po spotkaniu o sytuacji obu zawodników mówił trener Czesław Michniewicz, który stwierdził, że w klubie "spodziewają się najgorszego". Po konferencji prasowej klub zdecydował się jeszcze doprecyzować słowa szkoleniowca

Zobacz wideo Przygody Grosickiego to materiał na film sensacyjny. "Dostałby ogromne pieniądze. Całe szczęście się to nie stało" [SEKCJA PIŁKARSKA #70]

Rzecznik Warty: Wypowiedź Michniewicza piłkarze odebrali nerwowo. Sprawa dotyczy ich zdrowia

O komentarz w sprawie poprosiliśmy rzecznika Warty Poznań, Piotra Leśniowskiego. - Czekamy na stanowisko Komisji Ligi. Ono jest dla nas kluczowe, podobnie jak wyniki badań u piłkarzy Legii. To także będzie rzutowało na ocenę tej sytuacji. Miesiąc temu to my byliśmy w podobnej sytuacji i mieliśmy podejrzenie co do objawów u niektórych zawodników właśnie przed meczem z Legią, gdy ten został przełożony. Byliśmy w kontakcie z PZPN i Komisją Medyczną, wtedy to zakończyło się odwołaniem meczu. Wydaje mi się, że postąpiliśmy odpowiedzialnie, bo nie chcieliśmy narażać zawodników drużyny rywali. Jesteśmy w kontakcie z prawnikiem, bo wiemy, w jaki sposób ta sprawa nas dotyczy. Punktem wyjścia, jeśli chodzi o stronę sportową będzie decyzja Komisji Ligi - poinformował nas Leśniowski. I dodał: "Wśród piłkarzy Warty nic niepokojącego do tej pory nie było zgłaszane. Ale piłkarze słyszeli wypowiedź trenera Michniewicza i było to odebrane nerwowo. Wiadomo, że sprawa dotyczy ich zdrowia".

Piłkarz Legii stracił węch w czasie meczu. I grał dalej. Michniewicz się wygadałPiłkarz Legii stracił węch w czasie meczu. I grał dalej. Michniewicz się wygadał

Co na to przepisy? Są konkretne procedury w przypadku objawów w przerwie meczu

- Sprawa stanu zdrowia dwóch graczy Legii oraz ich udziału w meczu z Wartą jest badana, klub został poproszony o wyjaśnienia. Te informacje oraz inne istotne dla sprawy okoliczności będą ocenione przez Zespół Medyczny PZPN i Ekstraklasę pod kątem zgodności z procedurami medycznymi - poinformowała w komunikacie Ekstraklasa S.A. A Podręcznik Ekstraklasy na obecny sezon o sprawie Tomasa Pekharta mówi jasno: W przypadku wystąpienia podejrzenia choroby COVID-19 u zawodnika lub zawodników, służby medyczne organizatora zawodów powinny posiadać opracowaną procedurę postępowania w takiej sytuacji. Procedura powinna obejmować:

  • separację oraz izolację zawodnika w wydzielonym pomieszczeniu, u którego wystąpiły niepokojące objawy (gorączka, osłabienie, nudności, biegunka itp. – zgodnie z przyjętymi przepisami),
  • separację zawodnika lub zawodników, którzy jako ostatni mieli kontakt z izolowanym,
  • separację obydwu drużyn na czas podjęcia decyzji, czy mecz będzie kontynuowany
  • sposób oraz miejsce docelowe transportu izolowanego,
  • dalsze zalecenia dla pozostałych osób przebywających w Strefie zero, które nie zgłaszały niepokojących dolegliwości, nie miały kontaktu z izolowanym,
  • dalsze zalecenia dla pozostałych osób przebywających w Strefie zero, które nie zgłaszały niepokojących dolegliwości, ale miały kontakt z izolowanym.

Jest oficjalny komunikat Ekstraklasy po meczu Warty Poznań z Legią WarszawaJest oficjalny komunikat Ekstraklasy po meczu Warty Poznań z Legią Warszawa

Lekarz Legii tłumaczy: "Kluczowy fakt, że Pekhart nie prezentował objawów związanych z koronawirusem"

- Jeden z pomiarów temperatury przed spotkaniem u Igora Lewczuka wskazywał około 37 stopni. Trudno to nazwać nawet stanem podgorączkowym. Sprawdzaliśmy to potem jeszcze kilka razy i za każdym razem wynik był już na normalnym poziomie. Tak samo było po meczu. Zdarza się, że po wysiłku gracze mają podwyższoną temperaturę ciała. W przypadku naszego obrońcy pomiar był w pełni normalny. (...) Podchodzimy do całej sytuacji na spokojnie i błyskawicznie reagujemy. Nie wyciągałbym pochopnych wniosków. Przy wysiłku, nos jest czasami zatkany, czucie jest przez to gorsze. W całej sytuacji z Tomasem Pekhartem bardziej chodziło o zaburzenia niż o całkowity zanik zmysłu. Kluczowy jest też fakt, że nie prezentował żadnych objawów związanych z koronawirusem - wyjaśniał dla TVP Sport po meczu lekarz Legii, Filip Latawiec.

Burza po meczu Legii z Wartą. Burza po meczu Legii z Wartą. "To się nadaje na posiedzenie Komisji Ligi"

Czy Legia powinna być ukarana za dopuszczenie do gry dwóch piłkarzy potencjalnie chorych?