Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Vuković ujawnia kulisy funkcjonowania Legii. "Wystarczy spojrzeć na loże w trakcie meczu"

- Nie spodziewałem się dymisji w tym momencie. Nikt mi nie powiedział, że zbliża się mecz, który decyduje o mojej przyszłości. Czułem jednak, że brak awansu do fazy grupowej europejskich pucharów będzie oznaczał zwolnienie - w programie "Cafe Futbol" powiedział był trener Legii Warszawa, Aleksandar Vuković.

Aleksandar Vuković samodzielną pracę w Legii Warszawa rozpoczął w kwietniu 2019 roku, zastępując zwolnionego Portugalczyka, Ricardo Sa Pinto. Chociaż Serb nie poprowadził stołecznego klubu do mistrzostwa Polski, to podpisał z Legią roczny kontrakt. 

Zobacz wideo Leśnodorski: Lech ma 300 mln zł przewagi nad Legią. Teraz albo nigdy [SEKCJA PIŁKARSKA #69]

W sezonie 2019/20 Vuković doprowadził Legię do mistrzostwa Polski. Serb nie awansował jednak do fazy grupowej Ligi Europy i przegrał w półfinale Pucharu Polski. Obecne rozgrywki nie zaczęły się dla warszawiaków najlepiej. Drużyna Vukovicia przegrała z Omonią Nikozja w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, doznając też dwóch porażek w czterech kolejkach ligowych.

Kucharczyk o swojej grze w Legii: Nie chcę rozmawiać o tym człowiekuKucharczyk o swojej grze w Legii: Nie chcę rozmawiać o tym człowieku

"Mioduski zbytnio słuchał ludzi, którzy nie zajmowali żadnego stanowiska w klubie"

21 września, dwa dni po ligowej porażce z Górnikiem Zabrze, Vuković został zwolniony, a jego miejsce zajął Czesław Michniewicz. - Nie spodziewałem się dymisji w tym momencie. Nikt mi nie powiedział, że zbliża się mecz, który decyduje o mojej przyszłości. Czułem jednak, że brak awansu do fazy grupowej europejskich pucharów będzie oznaczał zwolnienie. I to bym zrozumiał. Wiem, jakie w Legii są oczekiwania i w przypadku braku awansu do Ligi Europy zwolnienie uznałbym za rozsądne i spodziewane - powiedział Serb w programie "Cafe Futbol", którego był gościem w niedzielne przedpołudnie.

William RemyCzesław Michniewicz wyciągnie konsekwencje. Ciąg dalszy afery z udziałem Remy'ego

Vuković został zwolniony z Legii, choć prezes Dariusz Mioduski nie raz podkreślał, że wiąże z nim długofalowe plany. - Nie mogę powiedzieć, że nie jestem wdzięczny prezesowi. Jestem, bo postawił na mnie i dał mi szansę. Jestem jednak też rozczarowany, że w pewnym momencie nie tyle, co stracił do mnie zaufanie, a zaczął zbytnio słuchać ludzi, którzy nie zajmowali żadnego stanowiska w klubie. Nie mówię tu tylko o menedżerach, bo wystarczy spojrzeć na loże w trakcie jakiegokolwiek meczu Legii, by zrozumieć, ile ludzi się wokół klubu kręci - dodał Vuković.