Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lech Poznań ratuje się w samej końcówce. Probierz aż schował twarz w dłoniach

Siedem meczów, tylko dziewięć punktów i 10. miejsce w tabeli. W niedzielę Lech Poznań nie zdołał pokonać Cracovii. Zremisował 1:1. Po golu w samej końcówce, którego strzelił rezerwowy Mohammad Awwad.

- Jestem zadowolony z tego, jak zaprezentowaliśmy się z Benficą, ale na końcu ważny jest wynik, a on był zły - przegraliśmy 2:4. Ale dziś już patrzymy na tu i teraz, a nawet do przodu, bo liczy się tylko niedzielne spotkanie z Cracovią - mówił przed meczem  Dariusz Żuraw, trener Lecha Poznań.

Zobacz wideo "Lech Poznań zapłacił za swoją filozofię, ale to jest słuszna filozofia"

Z jednej strony Niemczycki, z drugiej Bednarek

Długo to nie było jednak spotkanie, które dobrze się oglądało. Ale trener Lecha sam zakładał, że takie właśnie będzie, bo już przed meczem w Canal+ mówił, że spodziewa się, że Cracovia nie ruszy do ataku. Że będzie czekać na własnej połowie. I Cracovia czekała, ale miała też w bramce Karola Niemczyckiego, który w pierwszej połowie efektownie bronił strzały m.in. Daniego Ramireza (28. minuta) i Wasyla Krawecia (40. minuta).

Kolejorz miał za to w bramce Filipa Bednarka, który w 30. minucie - w pozornie niegroźnej sytuacji - dał się zaskoczyć Pelle van Amersfoortowi. Holender zgubił w polu karnym krycie Alana Czerwińskiego (lekko go odpychając) i strzałem z pierwszej piłki dał Cracovii prowadzenie.

Zmiany, które dały Lechowi remis

Trener Lecha reagował. W przerwie zrobił dwie zmiany. Wpuścił na boisko najskuteczniejszego Mikaela Ishaka (za Nikę Kaczarawę) i przebojowego Jakuba Kamińskiego (za Karlo Muhara). Potem zrobił kolejne dwie zmiany. I dopiero one dały efekt. W samej końcówce, bo w 86. minucie. Trener Michał Probierz aż schował twarz w dłoniach chwilę po tym, jak rezerwowy Mohammad Awwad (w 63. zmienił Ramireza) wykorzystał niezdecydowanie obrońców Cracovii i strzelił debiutanckiego gola w ekstraklasie.

Lech Poznań, który po siedmiu meczach ma dziewięć punktów i zajmuje dopiero 10. miejsce w tabeli, w następnej kolejce zagra z Legią Warszawa (8 listopada, godz. 15). Wcześniej, bo już w czwartek o 21, czeka go jednak kolejny mecz w Lidze Europy. Z Rangers FC na wyjeździe. Cracovia w następnej kolejce podejmie Jagiellonię (7 listopada, 17.30).

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .