Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lider ekstraklasy wygrał z beniaminkiem! Kapitalna seria trwa

Raków Częstochowa się nie zatrzymuje. W niedzielę wygrał po raz szósty, 2:1 ze Stalą Mielec i umocnił się jako lider ekstraklasy.

Była 78. minuta. Jakub Szumski w sytuacji sam na sam obronił uderzenie Pawła Tomczyka. Z dobitką Macieja Domańskiego już sobie jednak nie poradził. Raków stracił wtedy gola, ale wcześniej sam strzelił dwa. Pokonał w niedzielę beniaminka 2:1 i po ośmiu kolejkach ekstraklasy utrzymał przewagę nad resztą stawki. A nawet ją powiększył, bo swoich meczów w ten weekend nie wygrały Zagłębie (1:1 z Lechią) oraz Legia (0:0 z Pogonią).

Zobacz wideo "Michniewicz ma przeciwko sobie Żyletę. Pokazały to transparenty"

Pierwszy gol z rzutu wolnego w tym sezonie

W niedzielę oba gole dla Rakowa strzelił Ivi Lopez. Pierwszego w 27. minucie, kiedy strzałem ze skraju pola karnego zaskoczył Rafała Strączka. Hiszpan po raz drugi trafił w 66. minucie. I to jak! Z rzutu wolnego, który sędzia podyktował po faulu Roberta Dadoka na Franie Tudorze. - Ależ to zrobił, fantastycznie! W stylu Juninho - zachwycali się strzałem Lopeza komentatorzy Canal+.

To był pierwszy gol z rzutu wolnego w tym sezonie ekstraklasy. I czwarty Lopeza, bo Hiszpan dwukrotnie trafił też w poprzednim meczu Rakowa. Z Górnikiem, który wygrał 3:1 i w tej chwili ma nad nim sześć punktów przewagi. Ale może mieć trzy, bo zabrzanie w tej kolejce zagrają jeszcze z Wartą. I jeśli wygrają, będą wiceliderem. Początek meczu w poniedziałek o 18.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .