Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czesław Michniewicz skomentował zwycięstwo Legii. "Karbownik zrobił akcję jak Maradona"

Czesław Michniewicz skomentował zwycięstwo Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław 2:1. Szkoleniowiec odniósł się do błędu Artura Jędrzejczyka, urazu Tomasa Pekharta i rajdu Michała Karbownika, który w jednej akcji "był jak Maradona".

W środę to legioniści byli zespołem zdecydowanie lepszym zespołem i pokonali Śląsk Wrocław 2:1. Bardzo zadowolony po tym spotkaniu był trener Legii Warszawa - Czesław Michniewicz, który nie mógł się nachwalić swojej drużyny. - Gratuluję drużynie, spotkanie toczyło się w dobrym tempie. W przerwie powiedziałem, że absolutnie nie możemy zwolnić i to się udało, dzięki czemu zdobyliśmy trzy punkty. Wygraliśmy drugi mecz w ciągu czterech dni i teraz to samo chcemy zrobić w Szczecinie - powiedział Michniewicz na pomeczowej konferencji, a jego wypowiedzi cytuje Legia.com.

Zobacz wideo Michniewicz ma przeciwko sobie Żyletę. Pokazały to transparenty"

Kontuzja Pekharta przeszkodzi Legii?

W 24. minucie, po zagraniu Pawła Wszołka z prawej strony, w znakomitej sytuacji znalazł się Tomas Pekhart. Czech powinien zdobyć 7. bramkę w sezonie, jednak nie trafił w piłkę, będąc 2-3 metry przed pustą bramką. 13 minut później w polu karnym Śląska odnalazł się Michał Karbownik, jednak jego uderzenie odbiło się od słupka. Drużyna Michniewicza wyszła na prowadzenie w 46. minucie, kiedy świetnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Josip Juranović. W 73. minucie gospodarze prowadzili dwoma golami. Po zagraniu Luquinhasa z lewej strony Putnocky odbił piłkę przed siebie, gdzie czekał na nią Pekhart, który bez problemu zdobył 7. bramkę w sezonie.

Piłkarz może mieć jednak problem z występem w najbliższym  spotkaniu. - Tomas Pekhart ma zbite żebro, nie wiemy, czy to stłuczenie czy pęknięcie - jutro przejdzie badania. Niepokoi mnie to, że musiał zejść z boiska, bo wielką szkodą byłoby stracić zawodnika w takiej formie, który zdobywa tak ważne bramki - zauważył Michniewicz.

I dodał: Po meczu śmiałem się do Michała Karbownika, że zrobił akcję jak Maradona, tylko on ją skończył bramką a Karbo nie, więc jego sytuacja szybko pójdzie w zapomnienie. Michał zagrał dzisiaj jednak naprawdę bardzo dobre spotkanie.

Michniewicz skomentował błąd Jedrzejczyka

Kiedy wydawało się, że Legia pewnie wygra ze Śląskiem, fatalny błąd popełnił Artur Jędrzejczyk. Doświadczony obrońca, wyprowadzając piłkę, podał wprost pod nogi Fabiana Piaseckiego, który bez problemu pokonał Artura Boruca w sytuacji sam na sam. -  Trafienia na 2:1 nie widziałem, bo akurat udzielałem instrukcji Rafie Lopesowi, ale wiem, że zawinił Artur Jędrzejczyk, za co zresztą przeprosił zespół w szatni. Powiedziałem mu, że dziś popełnił błąd i drużyna pomogła jemu, następnym razem drużyna popełni błąd i on pomoże jej. Gdy się wygrywa pomyłki idą w zapomnienie - dodał Michniewicz. 

Ostatecznie Legia wygrała mecz 2:1, dzięki czemu awansowała na 4. miejsce w tabeli. Zespół Michniewicza ma na koncie 6 meczów i 12 punktów. Śląsk ma zaś jedno spotkanie rozegrane więcej i z 10 punktami zajmuje 6. miejsce. Następny mecz legioniści zagrają już w sobotę, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Pogonią Szczecin (20:00), a Śląsk tego samego dnia podejmie Jagiellonię (17:30).

Przeczytaj też: