Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Czas Apokalipsy" na "Żylecie". Kibice Legii oprawą na Superpucharze uderzają w prezesa klubu

"Gdzie są puchary, Mioduski, gdzie są puchary", "Chcemy prezesa, Mioduski chcemy prezesa", "Nie znasz się na tym, Mioduski nie znasz się na tym" - takie okrzyki, a do tego świece dymne, petardy hukowe oraz oprawa wymierzona w Dariusza Mioduskiego pojawiły się na piątkowym meczu Legii z Cracovią o Superpuchar (0:0, 4:5 po rzutach karnych).

1142. Tyle dni wskazuje licznik wstydu prezesa, który pojawił się na serwisie legioniści.com, gdzie odliczane są kolejne dni bez europejskich pucharów. Legia Warszawa po zeszłotygodniowej porażce z Karabachem (0:3) czwarty rok z rzędu nie zakwalifikowała się do fazy grupowej Ligi Europy. Straciła przez to nie tylko duże pieniądze, ale także zaufanie kibiców, którzy jeszcze w lipcu wraz z drużyną świętowali nad Wisłą zdobycie mistrzostwa Polski. Teraz jednak znowu są sfrustrowani.

Zobacz wideo Ogromne pieniądze dla Lecha Poznań! Zarobili fortunę. Nie mogą popełnić błędu Legii

Kolejna oprawa kibiców Legii wymierzona w Mioduskiego

"Czy leci z nami pilot?" i sektorówka z podobizną Dariusza Mioduskiego. Taką oprawę kibice Legii zaprezentowali przed rokiem na rewanżowym meczu z Europą FC (3:0), półamatorską drużyną z Gibraltaru. Drużyna Aleksandara Vukovicia słabo zaczęła poprzedni sezon, też nie awansowała do fazy grupowej LE, ale dotarła do ostatniej rundy, gdzie toczyła wyrównane boje z Rangersami (0:0, 0:1).

W tym sezonie kibice nie byli wpuszczani na spotkania w europejskich pucharach. Taką decyzję podjęła UEFA. Piątkowy Superpuchar był pierwszym meczem od porażki 1:3 z Górnikiem (19 września), kiedy fani Legii pojawili się na trybunach i wyładowali swoją frustrację. Zaczęło się już w trakcie śpiewania "Snu o Warszawie". Na "Żylecie" rozwieszona została wtedy sektorówka z podobizną prezesa wraz z podpisem: "Czas Apokalipsy", dramat w reżyserii Dariusza Mioduskiego.

"Hej Mioduski, co zrobiłeś, cztery lata spier...".

Gdy już piłkarze w pojawili się na boisku, na "Żylecie" odpalono świece dymne i petardy hukowe. - Uprzejmie proszę kibiców na trybunie północnej o zaprzestanie używania pirotechniki, wszyscy wiemy, że grozi to przerwaniem meczu - apelował spiker, ale mecz jeszcze wtedy się nawet nie zaczął.

Zaczęło się za to skandowanie: "Gdzie są puchary, Mioduski, gdzie są puchary", "Chcemy prezesa, Mioduski chcemy prezesa", "Nie znasz się na tym, Mioduski nie znasz się na tym", "Hej Mioduski, co zrobiłeś, cztery lata spier...", "Gdzie wielka Legia, Mioduski gdzie wielka Legiia" - śpiewali kibice na przemian i nieprzerwanie przez kilka minut. Aż do momentu, jak znad boiska uleciał dym, a sędzia Wojciech Myć rozpoczął spotkanie, w trakcie którego na trybunach pojawił się także transparent z żądaniem zmiany prezesa.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.p'

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .