Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pogoń wydała oświadczenie ws. przełożenia meczu z Lechem. "Nie jest zgodne z duchem gry"

"Takie podejście nie jest zgodne z duchem gry" - brzmi nagłówek oświadczenia Pogoni Szczecin. "Portowcy" wydali oficjalny komunikat dotyczący przełożenia ich meczu ligowego z Lechem Poznań, spowodowanego grą "Kolejorza" w europejskich pucharach.

Lech awansował w środę do finałowej rundy eliminacji Ligi Europy i w niej 1 października zagra na wyjeździe ze zwycięzcą czwartkowego meczu Royal Charleroi - Partizan Belgrad. O tym, że prezes Lecha Karol Klimczak z myślą o tej rundzie eliminacji zwrócił się z prośbą do szefa Pogoni o przełożenie niedzielnego meczu w Poznaniu, poinformował Roman Kołtoń w studiu Polsatu po zwycięstwie Lecha nad Apollonem 5:0. Przekazał też, że Pogoń tę prośbę odrzuciła.

Mimo odrzucenia prośby, Ekstraklasa podjęła decyzję o przełożeniu meczu. Decyzję, którą konsultowała z właścicielami praw telewizyjnych. Za przełożeniem były też, jak wynika z naszych informacji, władze PZPN - pisał w środę Paweł Wilkowicz.

Zobacz wideo Najważniejsze zadanie Michniewicza. "Jeśli mu się nie uda, będzie miazga" [SEKCJA PIŁKARSKA #64]

Ekstraklasa przełożyła mecz Pogoni z Lechem. Jest oficjalne oświadczenie klubu ze Szczecina

Dzień po decyzji Ekstraklasy, Pogoń wydała oficjalny komunikat, dotyczący przełożenia meczu. "Z zaskoczeniem przyjąłem decyzję Ekstraklasy S.A. o przełożeniu naszego niedzielnego meczu z Lechem Poznań. Podjęto ją bez żadnej konsultacji, bez choćby jednego telefonu przedstawiciela ligowej spółki do władz klubu" - czytamy w komunikacie Prezesa Zarządu Pogoni Szczecin S.A.

I dalej: "W poniedziałek (21 września) z prośbą o przełożenie meczu zwrócił się do mnie prezes Lecha Poznań Karol Klimczak. Odpowiedziałem, że decyzję przedstawię mu w dniu następnym, po konsultacji z trenerem pierwszego zespołu i dyrektorem pionu sportowego. Tak też się stało, poinformowałem pana Klimczaka, że nie zgadzamy się, by mecz był przekładany. Uzasadnienie – przynajmniej dla mnie – było proste i oczywiste".

Pogoń przełożeniem meczu jest zaskoczona tym bardziej, że jeszcze kilka dni temu Ekstraklasa informowała o ograniczonej możliwości przekładania meczów, związanej z niejasną sytuacją dotyczącą rozwoju pandemii koronawirusa w najbliższych miesiącach. Tymczasem kilka dni po tej informacji, mecz Pogoni z Lechem został przełożony. - Takie podejście wypacza sens rozgrywek i sportowej rywalizacji. Niestety w komunikacie Ekstraklasy S.A. nie ma informacji o nowym terminie meczu. Zakładając awans Lecha Poznań do fazy grupowej Ligi Europy może okazać się, że jedynym możliwym terminem rozegrania zaległego spotkania w 2020 roku będzie 16 grudnia. Nie wyobrażam sobie, by mecz miał być rozegrany w 2021 roku, chociażby ze względu na fakt, że odbyłby się już po zimowym okienku transferowym. Nie jestem też przekonany, czy grudniowy termin jest optymalny. Być może rozwiązaniem byłoby rozegranie spotkania w trakcie przerwy reprezentacyjnej, natomiast do tego potrzebowalibyśmy dobrej woli naszego rywala - czytamy w oświadczeniu prezesa "Portowców".

- Osobną kwestią jest komunikacja, a właściwie jej brak, pracowników Lecha z przedstawicielami Pogoni Szczecin, odpowiadającymi za organizację wyjazdu kibiców do Poznania. Pomimo wielu prób kontaktu ze strony naszych pracowników nie doszło do żadnej odpowiedzi ze strony Lecha. Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy przedstawiciele poznańskiego klubu ignorują kibiców Pogoni Szczecin. Decyzję Ekstraklasy S.A. pozostaje nam przyjąć, natomiast nie zgadzamy się ze sposobem, procesem i czasem jej podejmowania. Drużynom Ekstraklasy życzymy powodzenia w kolejnych rundach eliminacji Ligi Europy. Mamy jednak nadzieję, że nie będą one odbywać się kosztem pozostałych drużyn i piłki ligowej. Ograniczanie piłkarzom możliwości gry nie będzie raczej prowadzić do rozwoju polskiej piłki, o którym to przecież nieustanie dyskutujemy - zakończył Jarosław Mroczek.

Przeczytaj także: