Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków może zwolnić trenera! Piekielnie trudne zadanie przed Błaszczykowskim

Wszystko wskazuje na to, że w polskiej Ekstraklasie ruszyła karuzela trenerska. W poniedziałek w południe pracę w Legii Warszawa stracił Aleksandar Vuković, a kolejnym zwolnionym szkoleniowcem może być Artur Skowronek w Wiśle Kraków.

Po piątkowej porażce z Wisłą Płock 0:3, w Krakowie trwały długie rozmowy na temat problemów klubu. I wydaje się, że w tym momencie ich finał jest przesądzony. Większość osób jest załamanych formą klubu w ostatnich miesiącach. 

Zobacz wideo Bayern Monachium zdemolował Schalke. Zobacz skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Zarząd Wisły Kraków zaczął nawet sondować rynek trenerski w Polsce i za granicą. Jednym z pierwszych pomysłów rzuconych w czasie burzy mózgów miał być były trener m.in. Lecha Poznań czy Cracovii - Jacek Zieliński, który w ostatniej kolejce oglądał z trybun mecz Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze, a to właśnie Górnik będzie rywalem Wisły Kraków w piątej kolejce ligi. Poinformował o tym na Twitterze Krzysztof Kiewicz, który jest bardzo dobrze zorientowany w realiach krakowskiego klubu. I wielokrotnie informował o nowych transferach Wisły.

Nam udało się jednak ustalić, że to jedna z możliwości, a w Krakowie nie chcą pochopnie zwolnić Skowronka, bo na ten moment nie ma kto go zastąpić, nawet jako trener tymczasowy. Jedną z niewielu możliwości byłoby przekazanie tej roli 69-letniemu Kazimierzowi Kmiecikowi, który ma licencję UEFA Pro. Skowronek ma więc duże szanse, żeby poprowadzić klub w meczu z Górnikiem, a być może nawet w kolejnych meczach przed przerwą na kadrę. Ale w tym czasie ważne osoby, będą zastanawiać się nad wizją przyszłości.

Krople, które wydrążyły skałę

Właściciele Wisły Kraków zdają sobie sprawę, że projekt o nazwie "Artur Skowronek" spełnił swoje zadanie, bo Wisła bezpiecznie utrzymała się w PKO Ekstraklasie, ale po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa klub wygląda coraz gorzej na boisku. Wisła Kraków kompletnie zawodzi pod względem fizycznym, a przed wznowieniem sezonu przed przerwą pandemiczną decyzją Skowronka zwolniono Leszka Dyję, czyli jednego z najlepszych specjalistów przygotowania fizycznego w naszym kraju. Dyja, to zaufany człowiek Jakuba Błaszczykowskiego, trener motoryczny reprezentacji Polski i wreszcie człowiek, który był odpowiedzialny za przygotowania Wisły Kraków przerwie zimowej. I po niej Biała Gwiazda wyglądała bardzo dobrze. Błaszczykowski współwłaściciel nie chciał jednak wchodzić w kompetencje trenera Skowronka i wiosną doszło do zmiany w sztabie szkoleniowym. W sezonie 2020/2021 Wisła wygląda jednak bardzo blado na tle rywali, a obrazek Wiślaka narzekającego na skurcze po 80 minutach nie jest niczym dziwnym.

Przed sezonem Skowronka opuścił także inny ważny współpracownik - asystent Dawid Szulczek. 30-letni trener wybrał samodzielną pracę w Wigrach Suwałki, a z naszych informacji wynika, że w sztabie Skowronka pełnił bardzo ważną funkcję i wiele osób podkreślało jego świetne przygotowanie mimo młodego wieku. Był to więc spory ubytek know-how w sztabie, porównywalny do odejścia Radosława Sobolewskiego i Mariusza Kondaka, którzy przed rokiem opuścili sztab Macieja Stolarczyka i wybrali pracę w Wiśle Płock. 

Zła atmosfera, piłkarze nie rozumieją niektórych decyzji

Z krakowskiego zespołu dobiegają także nie najlepsze informacje dotyczące atmosfery w szatni. Jeszcze kilka miesięcy temu Artur Skowronek zapowiadał, że problemy z zarządzaniem zespołem, które miał w Pogoni Szczecin tym razem się nie powtórzą, bo wyciągnął odpowiednie wnioski. Okazuje się, że może być inaczej, a kilku piłkarzy nie rozumie decyzji szkoleniowca, bo choć jeszcze niedawno byli szykowani do gry w pierwszym składzie, to nagle znaleźli się na ławce rezerwowych lub nawet poza kadrą meczową. Takim przykładem może być np. Nikola Kuveljić, na którego Wisła wydała spore pieniądze, a piłkarz w tym sezonie nie odgrywa praktycznie żadnej roli w klubie, choć gdy pojawiał się na murawie, to zwykle robił dobre wrażenie. Sam piłkarz mógł być zdziwiony takim początek sezonu.

Dwie ery Skowronka. Ból głowy Błaszczykowskiego

Erę Skowronka można podzielić na dwa okresy. Pierwszy od momentu zatrudnienia do przerwania ligi przez pandemię. Trener przejął zespół w potężnym kryzysie i Wisła miała na koncie osiem porażek z rzędu. Skowronkowi udało się jednak poukładać zespół tak, że drużyna w 11 meczach zdobyła 20 punktów i w tamtym okresie lepiej punktowały tylko Legia Warszawa i Lech Poznań (po 22 pkt). Drugi okres jednak dla niego bardzo zły. I obejmuje okres od wznowienia ligi po przerwie pandemicznej, do teraz. W 15 meczach Wisła Kraków zdobyła zaledwie 16 punktów, a drużyna nie wygrała żadnego z siedmiu ostatnich spotkań. W tym okresie w lidze lepiej punktowało aż 12 drużyn.

Ewentualne zwolnienie Artura Skowronka będzie bardzo trudnym wyzwaniem przed Jakubem Błaszczykowskim, bo piłkarz sam w wywiadzie udzielonym "FootTruckowi" przyznał, że Skowronek był jego autorskim pomysłem, za który chciał wziąć odpowiedzialność. Ba, sam podjął negocjacje, gdy ówczesny prezes Piotr Obidziński nie porozumiał się ze Skowronkiem. Teraz przy zwolnieniu Skowronka Błaszczykowski musiałby niejako przyznać się do błędu.

Kibice żądają zmian. Mocne docinki w stronę trenera

Nic dziwnego, że w tym spotkaniu nie wytrzymali też kibice Wisły Kraków, którzy jeszcze w pierwszej połowie zaintonowali mocną przyśpiewkę w kierunku Artura Skowronka. "To jest prawda oczywista, to jest właśnie wuefista". Później zaś pozdrowiony został trener Wisły Płock i legenda krakowskiego klubu - Radosław Sobolewski. Kibice prosili go również, by ten... "wrócił do domu". Po zakończeniu spotkania z trybun było zaś słychać "Zmieniaj trenera, hej Kuba zmieniaj trenera".