Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejny fatalny błąd Mioduskiego. Za rok Legia Warszawa znowu będzie szukała trenera

Właściciel i prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski nie uczy się na błędach. Zwolnienie Aleksandara Vukovicia jest kolejnym błędem, którego Dariusz Mioduski bardzo szybko pożałuje.

Z dużym zdumieniem przeczytałem informacje, że Legia Warszawa zwolniła Aleksandara Vukovicia. Legia, która według słów właściciela klubu Dariusza Mioduskiego, działa w każdym aspekcie według długofalowej strategii. W sprawie obsady szkoleniowca I drużyny, jak wiemy, długofalowo nie wydarzyło się nic. Vuković, kolejny trener na lata, na stanowisku wytrzymał trochę ponad rok.

Zobacz wideo Brzęczek porównany do byłych selekcjonerów. "Nawałka na 10, Fornalik na 1" [Sekcja Piłkarska #62]

Czy Legia wyglądała na początku tego sezonu dobrze? Nie, wyglądała średnio. Czy powinna była wyeliminować Omonię Nikozja w kwalifikacjach LM? Powinna. Czy powinna mieć lepszy start w ekstraklasie? Powinna. Czy jest w kryzysie formy i na jej grę nie patrzy się z przyjemnością? Tak, ale...

Legia, mimo że zawodzi, to jest w lepszej formie niż na początku zeszłego sezonu. I tak, nie patrzy się na jej grę z przyjemnością. Ale ile razy patrzyło się na grę Legii z przyjemnością w ciągu ostatnich, dajmy na to, 20 latach? Niewiele. Nawet większość mistrzostw z ostatniej dekady w wykonaniu Legii było bardzo nieprzekonujących pod kątem stylu. Ale na pewno z przyjemnością patrzyło się na Legię Vukovicia z zeszłego sezonu. Tę, od październikowego meczu z Lechem i grającą bardzo dobrze gdzieś tak do połowy czerwca. Tę, która nawet jak traciła pierwszą bramkę (a zdarzało się to często), to nie było wątpliwości, że uda jej się to nadrobić z nawiązką. Tę, która się nie zatrzymywała nawet na moment, tłamsiła swoich rywali od początku do końca, nie zatrzymała się na 3,4 bramkach w meczu z Wisłą Kraków, tylko zafundowała swoim kibicom radość po wielkim triumfie 7:0.

Legia jako drużyna nie grała bardzo źle. Zawodziły indywidualności

Teraz Legia w takiej formie nie jest. To prawda. Ale wskażcie kluby na świecie, które potrafią być w formie przez cały rok. Legia w sobotnim meczu z Górnikiem jako drużyna nie grała bardzo źle. Grała średnio, ale stworzyła sobie kilka sytuacji, oddała więcej strzałów niż rywal. Zawiodła przede wszystkim indywidualnie. Katastrofalne błędy w obronie popełniali obrońcy. Oczywiście trzeba też zaznaczyć, że w fantastycznej formie jest sam Górnik i jego zwycięstwo było w pełni zasłużone.

Vuković to idealny dla Legii trener na lata. Związany z Legią emocjonalnie. Wychowany trenersko w Warszawie. Pokazał, że jego Legia może grać świetnie i z pewnością, gdyby dostał taką szansę, drużyna wróciłaby do formy z zeszłego sezonu. Legia Dariusza Mioduskiego miała już jednego takiego trenera - Jacka Magierę. Też miał wszelkie predyspozycje, żeby zostać trenerem na lata, ale właściciel klubu nie wytrzymał presji i nie dał szkoleniowcowi wyjść z kryzysu. Jak sam po latach przyznawał, żałuje zwolnienia Magiery i uważa to za swój błąd. A teraz znowu zrobił to samo. Znowu nie pozwoli trenerowi na wyjście z kryzysu.

Mioduski za rok znowu będzie szukał trenera?

Nowym trenerem Legii zostanie, według doniesień medialnych, Czesław Michniewicz. Trener dobry. Trener, który pewnie zdobędzie z Legią mistrzostwo Polski, bardzo możliwe, że awansuje też do fazy grupowej Ligi Europy. Ale prawdopodobnie za rok w Legii go już nie będzie. Najpierw Dariusz Mioduski będzie musiał się zgodzić, żeby Michniewicz łączył pracę w Legii z prowadzeniem reprezentacji młodzieżowej, a za rok straci trenera, bo ten pewnie (po Euro) zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji. I znowu będzie szukanie trenera na lata. Może znowu kolejnego Vukovicia?

Przeczytaj także: