Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szalony mecz w Ekstraklasie. Trzy rzuty karne, pięć goli. Jeden przepiękny [WIDEO]

Raków Częstochowa, po szalonym meczu, rozbił na wyjeździe 4:1 Podbeskidzie. Tym samym zespół Marka Papszuna wygrał trzeci mecz z rzędu.

Cztery mecze, dziewięć punktów - tak prezentuje się bilans Rakowa Częstochowa. Drużyna Marka Papszuna rozpoczął sezon od porażki z Legią Warszawa, ale potem pokonał Lechię Gdańsk, Zagłębie Lubin i teraz Podbeskidzie. To był szalony mecz, szczególnie pierwsza połowa, w której padło pięć bramek, a trzy z nich z rzutów karnych. 

Zobacz wideo "Jest drugie dno wejścia CBA do PZPN. Boniek zakiwał się w tej sytuacji" [SEKCJA PIŁKARSKA #63]

W 16. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Bartosz Jaroch wycofał piłkę do Tomasza Nowaka, który przepięknym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza.

Później strzelali już tylko goście. Dwie bramki z karnych zdobył Petr Schwarz, jedenastkę też wykorzystał Vladislavs Gutkovskis. W międzyczasie do siatki trafił także Marcin Cebula, któremu świetnie dogrywał Fran Tudor.

Druga połowa była pod kontrolą Rakowa, ale za dużo klarownych sytuacji nie było. Drużyna Papszuna tymczasowo zajmuje drugie miejsce w lidze, tuż za Górnikiem Zabrze. W 4. kolejce nie grały jednak jeszcze Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin i Legia Warszawa.