Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sensacja była blisko. Dwa gole w trzy minuty uratowały Jagiellonię

Jagiellonia Białystok niespodziewanie zremisowała na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2. Gospodarze po przerwie zdołali jednak wyszarpać chociaż punkt, bo po pierwszej połowie przegrywali 0:2.

Zarówno Jagiellonia, jak i Podbeskidzie, nie mogły być w pełni zadowolone z początku sezonu. Jagiellonia zremisowała w 1. kolejce z Wisłą Kraków, która w tym spotkaniu nie pokazała zbyt wiele, ale tydzień później sprawiła sensację, pokonując w Warszawie Legię 2:1. Z kolei Podbeskidzie w dwóch meczach wywalczyło punkt po remisie z Cracovią i porażce z Górnikiem Zabrze na rozpoczęcie rozgrywek.

Zobacz wideo Poważny problem Linettego w kadrze. "Jeden z pierwszych, któremu kupujesz bilet na turniej" [Sekcja Piłkarska #62]

Spotkanie znakomicie rozpoczęli piłkarze Podbeskidzia. Już w 18. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą strzału Bilińskiego, który uderzeniem po ziemi pokonał Steinborsa. Jagiellonia próbowała odpowiedzieć, jednak Pospisil trafił jedynie w słupek, a chwilę później Puljić uderzył w poprzeczkę. W 38. minucie Sierpina dośrodkował idealnie na głowę Rzuchowskiego, piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki, podwyższając tym samym prowadzenie gości.

Wydawało się, że Podbeskidzie będzie bliskie sprawienia sensacji, jednak piłkarze Bogdana Zająca błyskawicznie wzięli się do odrabiania strat. Najpierw Puljić w 49. minucie trafił po strzale głową, a w 51. minucie Imaz wykorzystał płaskie dośrodkowanie Olszewskiego, trafiając z bliska do pustej bramki, doprowadzając do remisu. Gospodarze chcieli pójść za ciosem, jednak nie byli w stanie ponownie pokonać Polacka.

W ostatnich minutach tempo spotkania spadło, przez co obydwa zespoły podzieliły się punktami. Dzięki temu Jagiellonia nadal jest na 4. miejscu, mając 5 punktów na swoim koncie. Podbeskidzie awansowało na 10. pozycję, wyprzedzając Lecha Poznań.

Przeczytaj także: