Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wisła Kraków rozbita przez Śląsk! Popis nieudolności w obronie

Śląsk Wrocław pokonał 3:1 Wisłę Kraków w meczu drugiej kolejki PKO Ekstraklasy. Ekipa Artura Skowronka wręcz skandalicznie zagrała w defensywie i Śląsk bez większych problemów zdobył trzy bramki.

Wisła Kraków fatalnie rozpoczęła sezon 2020/2021. W pierwszej kolejce Biała Gwiazda zremisowała 1:1 z Jagiellonią, ale gra była zdecydowanie gorsza niż wynik. Drugi mecz pokazał, że nie był to przypadek. W pierwszych minutach meczu Śląsk Wrocław kompletnie zdominował Wisłę. Ekipa Laviczki była szybsza, bardziej zdecydowana i miała pomysł na grę. 

Zobacz wideo

Śląsk Wrocław robił co chciał

Wisła wyglądała jak drużyna kompletnie nieprzygotowana do sezonu. Wiślacy odstawali pod względem fizycznym. Fatalnie wyglądała także ich organizacja gry.

W 17. minucie spotkania obejrzeliśmy kulminację kuriozalnych zdarzeń. Najpierw Janicki tak powalczył o piłkę, że wślizgiem zagrał ją na środek pola karnego. A tam Praszelika musiał powstrzymać Szot. Rzut karny na bramkę zamienił Pich.

Potem Śląsk się niespodziewanie cofnął i do głosu doszła Wisła. Najlepiej grał Yaw Yeboah, który ciągnął grę Wisły. I to właśnie debiutant przyczynił się do wyrównania w 40. minucie meczu. Yeboah oddał strzał zza 16 metrów, a tor lotu piłki zmienił jeszcze Mariusz Pawelec. 

Dezorganizacja w obronie

W drugiej połowie Wisła wyglądała na drużynę, która zaczyna opanowywać to co dzieje się na boisku. Wiślacy powinni nawet wyjść na prowadzenie, ale kapitalnego zagrania Savicia nie wykorzystał Bequiraj. Napastnik zachował się w sposób niewytłumaczalny, bo zaczął kiwać się w momencie, gdy nie miał przed sobą żadnego rywala. Po chwili stracił piłkę.

Warto zauważyć, że wtedy właśnie obudził się nowy nabytek - Stefan Savić. Nowy pomocnik zrobił dwie ładne akcje i... został ściągnięty przez Artura Skowronka. 

Ostatnie minuty należały już jednak do Śląska Wrocław. W 75. minucie Praszelik posłał kapitalne prostopadłe podanie za zdezorganizowaną obronę Wisły. Pich minął Lisa i wpakował piłkę do pustej bramki. 10 minut później Klemenz w polu karnym sfaulował Picha, a pierwszego gola po powrocie zdobył Waldemar Sobota.

Pozycja Skowrona wisi na włosku?

Po meczu widać było bardzo zamyślonego Jakuba Błaszczykowskiego. Piłkarz i współwłaściciel klubu musi poważnie pomyśleć na temat przyszłości drużyny. Po trzech pierwszych meczach sezonu (Wisła odpadła też z PP w meczu z KSZO- przyp.red) pozycja Artura Skowronka zrobiła się bardzo słaba. 

Wisła Kraków pokazała się w naprawdę złej strony. Drużyna Skowronka wygląda w tym sezonie fatalnie, mimo że transfery wyglądały bardzo solidnie. Śląsk Wrocław ma z kolei 6 punktów po dwóch kolejkach, Wisła zaś tylko jedno oczko.