Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Stal Mielec wróciła do ekstraklasy i nie wykorzystała wielkiej szansy. Forsell znów robił różnicę

Bez goli w pierwszej połowie, dwa w drugiej, z czego jeden w samej końcówce. Dla Wisły Płock, która podzieliła się punktami ze Stalą Mielec (1:1) - beniaminikiem, który wrócił do ekstraklasy po 24 latach.

Kiedy sędzia zakończył pierwszą połowę, Radosław Sobolewski szybkim krokiem, przed swoimi piłkarzami, poszedł w kierunku szatni. Nie wyglądał na zadowolonego, ale zadowolony być nie mógł, bo Wisła Płock w pierwszej połowie ani razu nie trafiła w bramkę Stali Mielec - oddała trzy niecelne strzały.

Zobacz wideo Bartosz Kapustka w Legii. "Vuković potrafi odbudować piłkarzy"

Forsell znowu robił różnicę

Stal też nie grała jakoś porywająco, ale miała Petteriego Forsella, którego przed sezonem przeszedł z Korony Kielce. I Forsell w niedzielę robił to, z czego wszyscy go znamy. Czyli strzelał. I strzelił też w 56. minucie. Krzysztof Kamiński co prawda odbił piłkę, ale z dobitką Andrei Prokicia - równie mocną jak strzał Forsella - już sobie nie poradził.

Po tym golu Wisła wcale nie grała lepiej, bo nadal nie trafiała w bramkę Stali. Ale w końcu trafiła - w samej końcówce, w 89. minucie, kiedy do wyrównania doprowadził Mateusz Szwoch.

Stal, dla której był to pierwszy mecz w ekstraklasie od 24 lat, w niedzielę podzieliła się punktami z Wisłą. W następnej kolejce ekipa z Mielca podejmie Górnika (28 sierpnia, godz. 20.30), a płocczanie zagrają na wyjeździe z Lechem (30 sierpnia, godz. 17).

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .