O Napoli w kontekście Michała Karbownika mówi się przynajmniej od kilku miesięcy. Także we Włoszech. - Jest obserwowany od stycznia, a zainteresowanie nie zmalało nawet mimo lockdownu. To prawdziwa inwestycja, kosztowałby nieco poniżej 10 mln euro. Znakomicie spisuje się na lewej stronie i często asystuje ofensywnym zawodnikom. W tym sezonie zaliczył siedem asyst w 32 meczach. Umowa może zostać dopięta na początku okna transferowego, czyli w sierpniu - pisała "Gazzetta dello Sport" pod koniec czerwca.
W Legii też wszyscy od dłuższego czasu są świadomi, że latem nie uda się utrzymać w składzie zdolnego 19-latka, którego obserwuje pół Europy. Sevilla, Betis, Tottenham, Atalanta, PSV Eindhoven, Club Brugge, Napoli, Celtic, a nawet Barcelona i Real, choć przy Łazienkowskiej akurat twierdzą, że z Realu nikt nie dzwonił. To tylko niektóre kluby, które w ostatnich miesiącach padały w mediach w kontekście transferu Karbownika.
Zdaniem Krzysztofa Stanowskiego z portalu weszło.com zdecydowanie najbliżej mu do Napoli. "Zaryzykujemy nawet stwierdzenie, że tylko nieoczekiwany zwrot akcji mógłby sprawić, że nie trafi do klubu, w którym występują aktualnie Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik" - pisze Stanowski.
W tej chwili rekord transferowy należy do Radosława Majeckiego, który w lipcu pożegnał się z Legią i odszedł do AS Monaco. Te wykupiło go już zimą. Za rekordowe w historii ligi siedem milionów euro.
Przeczytaj też:
Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a
.