Werder Brema, który szczęśliwie utrzymał się w Bundeslidze po meczach z Heidenheim (0:0 u siebie, 2:2 na wyjeździe), chciałby pozyskać Kamila Jóźwiaka. "To ekscytujący zawodnik. W zeszłym sezonie rozegrał 35 z 37 możliwych meczów w polskiej ekstraklasie, strzelił osiem goli, zaliczył cztery asysty. Zdobył z Lechem wicemistrzostwo Polski, ma już za sobą też debiut w reprezentacji - piszą dziennikarze serwisu DeichStube.de, który zajmuje się Werderem.
Ale DeichStube.de zaznacza, że Werder, który zaraz pewnie straci skrzydłowego Milota Rashicę, musi się spieszyć. I położyć na stół cztery miliony euro - tyle chce Lech. A chętnych na Jóźwiaka wcale nie brakuje. Serwis powołuje się na "Przegląd Sportowy", który podał, że skrzydłowym Lecha interesuje się Galatasaray. Ale wymienia też inne klubu w kontekście Jóźwiaka: Herthę, Freiburg, Augsburg i Southampton, a nawet Manchester United, który miał wysłać swojego skauta, by obserwował Jóźwiaka, o czym w Polsce informowały WP SportoweFakty.
Lech specjalnie nie ukrywa, że Jóźwiak, którego kontrakt jest ważny do czerwca 2022 roku, to piłkarz już gotowy na sprzedaż.
Przeczytaj też:
Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a