Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia Warszawa może stracić swoje gwiazdy! Szejkowie kuszą wielkimi pieniędzmi

Nawet pięciu zawodników w letnim oknie transferowym może stracić Legia Warszawa. W zespole nowych mistrzów Polski szykuje się wiele zmian.

Legia Warszawa w sobotę pokonała Cracovię 2:0 i zdobyła 14. mistrzostwo Polski w swojej historii. Bramki dla zespołu Aleksandara Vukovicia strzelili Thomas Pekhart w pierwszej połowie i Walerian Gwilia w drugiej części gry.

Zobacz wideo Boli od samego patrzenia! To cud, że grał dalej

Pierwsze "ofiary" sukcesu. Legia latem straci kluczowych zawodników?

Sukces w Ekstraklasie sprawił, że piłkarzami Legii zaczęły interesować się zagraniczne kluby. O tym, że w trakcie letniego okna transferowego warszawski zespół może opuścić Michał Karbownik mówi się już od dawna. W ślad za młodym obrońcą mogą pójść jednak inni zawodnicy.

Jak poinformował "Przegląd Sportowy", poza Karbownikiem z Legii odejść mogą m.in. Luquinhas i Jose Kante. Obydwaj obserwowani są przez kluby z Bliskiego Wschodu. Transfer jest bardzo prawdopodobny szczególnie w przypadku pierwszego z wymienionych graczy. Drugiemu w zmianie zespołu może przeszkodzić kontuzja. Na razie nie znamy nazwy klubu, ani kwoty, jaką Legia mogłaby otrzymać za Luquinhasa. Wiadomo jednak, że brazylijski skrzydłowy kosztować będzie kilka milionów euro.

Na tym możliwe odejścia z Legii się nie kończą. Klub opuścić może Mateusz Wieteska, który od kilku okien transferowych jest łączony z innymi klubami. Jak twierdzi "PS", obecnie środkowym obrońcą interesują się Middlesbrough i Arminia Bielefeld. Do Turcji może wyjechać natomiast Domagoj Antolić, który u trenera Aleksandara Vukovicia stał się liderem pomocy Legii. Jego pozyskaniem ma być zainteresowany Trabzonspor. 

Jeżeli wszyscy wymienieni gracze rzeczywiście latem odejdą z Legii, a do nich doliczy się kontuzjowanych Marko Vesovicia i Vamarę Sanogo, to Legia do kwalifikacji Ligi Mistrzów podejdzie zdziesiątkowana. Do tej pory warszawski klub sprowadził tylko jednego zawodnika - Filipa Mladenovicia z Lechii Gdańsk.

Przeczytaj także:

Więcej o: