Pięć goli, czerwona kartka i fatalny błąd bramkarza! Wielkie emocje w Poznaniu

Lech Poznań pokonał na własnym stadionie 3:2 Lechię Gdańsk. Goście kończyli mecz w "10", po czerwonej kartce dla Conrado za brutalny atak na nogi Modera w końcówce spotkania.

Lech Poznań cały czas walczy o wicemistrzostwo Polski. O ile losy tytułu mistrzowskiego są już jasne, o tyle walka o 2. miejsce na koniec sezonu cały czas jest otwarta. Piast Gliwice wygrał w niedzielę 2:0 z Jagiellonią Białystok i zespół Dariusza Żurawia potrzebował wygranej, aby zrównać się ponownie punktami z byłymi już mistrzami Polski.

Zobacz wideo Juventus - Atalanta 2:2. Faul Zapaty [ELEVEN SPORTS]

Od samego początku meczu Lech ruszył do ataku. To przyniosło skutek już w 5. minucie meczu, gdy Ramirez świetnym uderzeniem przy słupku z rzutu wolnego wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Niespełna kwadrans później mógł być remis, po tym, gdy Zwoliński trafił do bramki, jednak chwilę wcześniej jeden z piłkarzy Lechii był na pozycji spalonej. Pięć minut później było już 2:0, gdy po kolejnym rzucie wolnym, bramkę zdobył Gumny.

Tuż przed przerwą, w 42. minucie, piłka po uderzeniu Nalepy trafiła pod nogi Haydary'ego, który byłby na spalonym, gdyby nie jeden z piłkarzy Lecha leżący na murawie. Z najbliższej odległości pokonał Mleczkę, zmniejszając straty. Jednak nie na długo, bo już trzy minuty później świetnym uderzeniem sprzed pola karnego prowadzenie Lecha podwyższył Jóźwiak.

Tuż po przerwie fatalny błąd Mleczki, który niedokładnie wybił piłkę, chciał wykorzystać Zwoliński. Bramkarz Lecha odbił piłkę, ale na tyle niefortunnie, że ta spadła pod nogi Ze Gomesa, który nie spudłował, uderzając do pustej bramki. Kilka minut później kapitalną okazję miał Zwoliński, ale z najbliższej odległości uderzył głową ponad poprzeczką. Tuż przed końcem świetną szansę miał także Conrado, ale z najbliższej odległości trafił prosto w Crnomarkovicia. W 89. minucie Conrado wyleciał z boiska po brutalnym ataku na nogi Modera.

Ostatecznie Lech utrzymał prowadzenie, dzięki czemu ponownie zrównał się punktami z Piastem Gliwice w walce o wicemistrzostwo Polski, ale zajmuje w tabeli trzecie miejsce, tuż za klubem ze Śląska. Zespół Dariusza Żurawia ma także 6 punktów przewagi nad Śląskiem Wrocław, co oznacza, że są o krok od awansu do europejskich pucharów.

Przeczytaj także:

Więcej o: