Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szokująca propozycja dla Dominika Furmana! Klub Sławomira Peszki nie ma żadnych oporów

Wieczysta Kraków, z którą kilka tygodni temu kontrakt podpisał Sławomir Peszko, chciała pozyskać Dominika Furmana z Wisły Płock i Vamarę Sanogo z Legii Warszawa. Obydwaj gracze nie chcieli jednak słyszeć o transferze do krakowskiej okręgówki - informuje Mateusz Kulawik z portalu krotkapilka.com.pl.

Pod koniec czerwca Sławomir Peszko podpisał kontrakt z Wieczystą Kraków, klubem krakowskiej okręgówki. Wieczysta jest ambitnym projektem prowadzonym przez biznesmena Wojciecha Kwietnia, który w kilka sezonów chce doprowadzić ją do wyższych klas rozgrywkowych. W realizacji tego celu mają pomóc zawodnicy, którzy z powodzeniem radzą sobie w Ekstraklasie.

Zobacz wideo "Mam nadzieję, że za pięć lat Wieczysta będzie w ekstraklasie" [REPORTAŻ]

Wieczysta chciała reprezentanta Polski i piłkarza Legii Warszawa

Jak poinformował portal krotkapilka.com.pl, Wieczysta, poza podpisaniem kontraktu z Peszką, latem chciała sprowadzić jeszcze przynajmniej dwa głośne nazwiska. "Według naszych informacji Sławomir Peszko miał być tylko jedną z gwiazd klubu z Małopolski. Wieczysta Kraków kontaktowała się z wieloma znanymi piłkarzami z polskiej ligi. Jednym z nich był Dominik Furman, który nie wykazał jednak żadnego zainteresowania transferem, poprosił, aby już do niego nie dzwonić i odłożył słuchawkę" - czytamy na łamach serwisu.

Kolejnym graczem z Ekstraklasy, którym interesowała się Wieczysta, był Vamara Sanogo. Pomysł sprowadzenia napastnika Legii Warszawa także nie wypalił. Nie wiadomo jednak, z jakich powodów. Na tym lista piłkarzy, z którymi kontaktowała się Wieczysta, się nie kończy. Klub z okręgówki interesował się także Olafem Nowakiem (Zagłębie Lubin) i Patrykiem Bryłą (ŁKS). Od dłuższego czasu właściciel Wieczystej namawiał na transfer również Pawła Brożka. 37-latek nie wyraził chęci gry w okręgówce.

"Krótka Piłka" poinformowała także, że wbrew wcześniejszym doniesieniom zawodnikami Wieczystej nie zostaną Rafał Boguski i Marcin Wasilewski.

Przeczytaj także: