20 meczów, trzy gole, jedna asysta - to dorobek Bartłomieja Pawłowskiego w tym sezonie. Dorobek, który w barwach Gaziantep FK może się już nie powiększyć. Jak informuje "Przegląd Sportowy", 27-letni skrzydłowy niebawem wróci do Ekstraklasy.
Kontrakt Pawłowskiego z tureckim klubem, który zapłacił za niego 650 tys. euro obowiązuje co prawda do czerwca 2022 roku, ale prawdopodobnie zakończy się w ciągu najbliższych kilkunastu dni. Wszystko dlatego, że piłkarz nie dogaduje się z trenerem Mariusem Sumudicą. We wspomnianych 20 spotkaniach, Rumun wystawił Polaka w pierwszym składzie tylko cztery razy. W piątkowym meczu z Denizlisporem były młodzieżowy reprezentant Polski spędził na boisku minutę.
Jak informuje "Przegląd Sportowy", pozyskaniem Pawłowskiego, w przypadku przedwczesnego rozwiązania jego kontraktu z Gaziantep, będą zainteresowane dwa kluby - Śląsk Wrocław i Lech Poznań. Pierwszy szykuje się bowiem na coraz bardziej prawdopodobne odejście Roberta Picha, a drugi, jak niemal w każdym oknie, musi liczyć się z możliwa utratą Kamila Jóźwiaka.
Dla Pawłowskiego będzie to powrót do Polski po drugiej zagranicznej przygodzie. W 2013 roku piłkarz przeszedł z Widzewa Łódź do Malagi, ale z Hiszpanii wrócił do kraju po roku. 27-latek w karierze grał już w 13 klubach.
Przeczytaj także: