Piękne słowa Emiliana Dolhy o Jakubie Błaszczykowskim. "Bohater"

Emilan Dolha, były bramkarz Wisły Kraków, w wywiadzie dla portalu digisport.ro wypowiedział się bardzo ciepło o Jakubie Błaszczykowskim, aktualnym kapitanie i współwłaścicielu Białej Gwiazdy. - Jest mistrzem, ale ja nie nazywam go tak po liczbie wywalczonych trofeów. Bohaterów poznaje się po tym, jak się zachowują, kiedy próbują pomóc i stają się lepszymi ludźmi - stwierdził Dolha.

Emilian Dolha występował w Wiśle Kraków w sezonie 2006/07, kiedy funkcję szkoleniowca pełnił tam Dan Petrescu. Wówczas rumuński bramkarz był w jednym zespole z Jakubem Błaszczykowskim, stawiającym pierwsze kroki w ekstraklasie

Zobacz wideo "Legia nie wyrosła ponad ligę. Pokazują to kolejne mecze"

Piękne słowa Emiliana Dolhy o Błaszczykowskim: Bohaterów poznaje się po tym, jak się zachowują

Przygoda Rumuna z Wisłą nie trwała zbyt długo, ponieważ później niespodziewanie odszedł do Lecha Poznań. 40-latek zakończył karierę w 2015 roku, a ostatnio w rozmowie z portalem digisport.ro podzielił się swoją refleksją dot. czasu spędzonego w zespole Wisły Kraków gdy był w jednym zespole razem z Jakubem Błaszczykowskim, który wyłożył niemałe pieniądze, ratując swój klub przed upadkiem.

- Piękny, charakterystyczny dla niego gest, facet o wielkim sercu. Cieszę się, że zainwestował swoje pieniądze w piłkę nożną. Jest mistrzem, ale ja nie nazywam go tak po liczbie wywalczonych trofeów. Bohaterów poznaje się po tym, jak się zachowują, kiedy próbują pomóc i stają się lepszymi ludźmi - opowiadał Dolha.

Rumun stwierdził również, że Błaszczykowski podczas treningów przychodził do niego i zabierał torby ze sprzętem przed rozpoczęciem i po zakończeniu zajęć. - Zabierałem torby z piłkami i nosiłem je na boisko i z powrotem do szatni. Zawsze przychodził do mnie i zabierał mi je. To zawodnik z niesamowitą wydolnością, dobrym dryblingiem i długim ostatnim podaniem - zakończył Dolha.

Przeczytaj także:

Więcej o: