Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pogoń długo prowadziła, grając w "10". Decydujący gol padł w doliczonym czasie gry

Pogoń Szczecin prowadziła 2:0, choć grała w dziesięciu przez blisko 75 minut, ale ostatecznie jedynie zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Ostatnia bramka padła dopiero w 93. minucie spotkania.

Jagiellonia Białystok i Pogoń Szczecin przed tym meczem zajmowały dwa ostatnie miejsca w tabeli grupy mistrzowskiej. Zwycięstwo którejkolwiek z drużyn sprawiało, że znacznie mogą zbliżyć się do pozostałych drużyn, włączając się do walki o nawet czołową "czwórkę" na koniec sezonu.

Zobacz wideo Serie A. Juventus - Torino 4:1. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Pogoń błyskawicznie rozpoczęła strzelanie. Już w 3. minucie meczu Kamil Drygas wykorzystał podanie Huberta Matyni, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Ten drugi już kwadrans później wyleciał z boiska po dwóch żółtych kartkach. To nie przeszkodziło szczecinianom podwyższyć prowadzenie. Damian Węglarz faulował Adama Frączczaka w polu karnym, który pewnie wykorzystał podyktowany rzut karny.

Jagiellonia naciskała coraz bardziej, jednak nie była w stanie zmniejszyć straty, dając sobie szansę na zdobycie kolejnych punktów. Wszystko zmieniło się w 82. minucie, gdy Tomas Prikryl pokonał Stipicę. W doliczonym czasie gry Puljic z rzutu karnego doprowadził do wyrównania. Kilkadziesiąt sekund później mógł nawet dać komplet punktów gościom, jednak nie wykorzystał znakomitej okazji.

Po tym spotkaniu Jagiellonia i Pogoń utrzymały kolejno 7. i 8. miejsce w ligowej tabeli. Białostoczanie do Lechii Gdańsk, będącej pozycję wyżej traci trzy punkty, a do 4. Śląska Wrocław cztery "oczka". W najbliższej kolejce Jagiellonia zagra z Piastem Gliwice, a Pogoń ze Śląskiem Wrocław.

Przeczytaj także:

Więcej o: