Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Korona i Arka Gdynia jednak nie spadną z Ekstraklasy? Mamy komentarz z rady nadzorczej ligi

Choć głosy, że Korona Kielce i Arka Gdynia miałyby zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie przez modyfikację systemu przyszłorocznych rozgrywek słychać coraz częściej, to według naszych informacji do takiego rozwiązania jest daleko. "Patrząc sprawiedliwym okiem, to ŁKS byłby pokrzywdzony" - słyszymy od członka rady nadzorczej Ekstraklasy. "Jak można spaść i nie spaść" - zastanawiają się w PZPN-ie.

Sezon 2019/20 polskiej Ekstraklasy w najważniejszych sprawach może być rozstrzygnięty w 33 kolejce. Tytułu mistrzowskiego może być wtedy pewna Legia, a do spadkowicza - ŁKS-u właśnie dołączyła Korona Kielce. W poniedziałek matematyczne szanse na utrzymanie może stracić Arka Gdynia. Według naszych informacji, to głównie przedstawiciele Korony, najmocniej sondują na razie możliwość zmiany swych losów. Dlaczego mogliby na jakąś zmianę liczyć?

Przymusowa zmiana formatu rozgrywek - okazja dla spadkowiczów

Po pierwsze dlatego, że według wszelkich wyliczeń sezonu 2020/21 nie będzie dało się rozegrać, w zaplanowanym wcześniej kształcie. 37 ligowych kolejek od końca sierpnia do połowy maja, jest niemal nierealna do realizacji, jeśli dołożymy do tego 6 terminów na Puchar Polski. Dlaczego mecze trzeba będzie starać się zmieścić w tak krótkim czasie?

Chociaż Ekstraklasa kończy swoje rozgrywki 19 lipca, to zbyt wcześnie zacząć ich nie będzie mogła. 1. liga gra do 25 lipca (sezon regularny) lub do 31 lipca (wtedy zaplanowano finał baraży o Ekstraklasę). Zawodnicy będą musieli dostać czas na krótkie urlopy i zdążyć z przygotowaniami do nowego sezonu. Ten z kolei musi zakończyć się najpóźniej w połowie maja. W czerwcu są bowiem ME U-21 oraz o rok przeniesione przez pandemię koronawirusa Euro 2020.

- W następnym sezonie 37 kolejek Ekstraklasy, a do tego Pucharu Polski nie uda się rozegrać - przyznaje w rozmowie z nami Cezary Kulesza, prezes Jagiellonii i członek rady nadzorczej Ekstraklasy. - ESA30 jest natomiast do rozegrania – dodaje.

Zobacz wideo

Wymuszona zmiana formatu rozgrywek sprawiła, że w głowach władz niektórych klubów zrodził się pomysł o przyspieszeniu reformy planowanej na sezon 2021/22. Wtedy to Ekstraklasa będzie rozszerzona do 18 drużyn. Pomysł rozszerzenia jej już teraz mógłby oznaczać natomiast koło ratunkowe dla dwóch drużyn z Ekstraklasy. Mógłby też być alternatywą w kontrakcie z telewizjami, które w przyszłym sezonie dostaną nagle mniejszy objętościowo produkt i mogą chcieć za niego mniej zapłacić (jedna ligowa kolejka to ok. 6 mln złotych z praw tv). Przy 34 kolejkach zamiast 30 - nawet dzieląc pieniądze na większą liczbę zespołów - można zarobić więcej. Tyle że 34 kolejki, też nie będą łatwe dla kalendarza.

- ESA34 też może być trudna pod względem terminów. To wymaga dokładnego sprawdzenia - przyznaje Kulesza. Poza tym zmienianie liczby drużyn już w następnym sezonie wiązałoby się ze zmianami rozstrzygnięć tego sezonu i to właściwie, gdy już widać w nim metę.

"Jak można spaść i nie spaść?"

Gdy o sprawę pytamy w PZPN-ie, słyszymy: "to mrzonka" lub "jak można spaść i nie spaść?". To nie wróży, że związek poprze taką inicjatywę. Poza tym najpierw musiałaby z nią oficjalnie wystąpić Ekstraklasa, a tam trzeba by sprawę przedyskutować wśród wszystkich klubów. Według naszych ustaleń prezesi raczej nie będą rwali się do pomysłu majstrowania przy spadkach przy zielonym stoliku.

- Patrząc sprawiedliwym okiem, to ŁKS w takim układzie byłby pokrzywdzony. Skoro nagle miałaby się utrzymać Korona i Arka, to dlaczego nie ŁKS? Dlaczego mielibyśmy o tym decydować tak późno. W ŁKS-ie jest już pewne rozluźnienie. Być może do ostatnich spotkań oni podeszliby inaczej wiedząc, że to mecze, które mogą dać utrzymanie - zwraca uwagę Kulesza i podkreśla, że to trudny temat. Poza tym na zajęcie się sprawą jest mało czasu. Jeśli w ogóle to zostanie ona rozpatrzona po sezonie. Zarząd Ekstraklasy spotka się 24 lipca. Na chwilę obecną Regulamin Rozgrywek Piłkarskich o Mistrzostwo Ekstraklasy w sezonie 2019/20 w art.7 pkt 1 jest jasny:

"Kluby, które zajmą w Rozgrywkach Ekstraklasy 14., 15., i 16. miejsce w tabeli, spadają do I ligi, w której rozgrywać będą mecze w następnym sezonie".

Przeczytaj także

Więcej o: