Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kapitan Arki Gdynia wściekły! Padły mocne zarzuty. "I nie ma konsekwencji"

Arka Gdynia ma już tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Po meczu wściekły był kapitan - Michał Nalepa, który nie przebierał w słowach. Mocno dostało się kolegom z zespołu, którym zarzucił brak zaangażowania.

W piątkowy wieczór Korona Kielce zremisowała u siebie 1:1 (0:1) z Arką Gdynia w meczu 34. kolejki ekstraklasy. Wynik oznacza, że nie znamy jeszcze trzeciego spadkowicza z ekstraklasy. Pewna utrzymania może być natomiast Wisła Kraków. Arka Gdynia ma już jednak tylko matematyczne szanse na pozostanie w lidze. 

"Nie może być tak, że niektórym zawodnikom się nie chce i nie ma konsekwencji"

Po meczu wściekły był kapitan drużyny z Gdyni. - Będzie nam ciężko o utrzymanie i trener może zaliczyć z nami spadek. To przykre, bo w naszym klubie cierpi kolejny szkoleniowiec. Problem nie leży w trenerach, wcześniej były popełniane błędy. Nie może być tak, że niektórym zawodnikom się nie chce i nie ma konsekwencji. Jak się chce grać w PKO Ekstraklasie, trzeba zapieprzać na boisku. Mam nadzieję, że właściciel zobaczy mankamenty - powiedział na antenie C+ Sport Michał Nalepa, który nie przebierał w słowach.

I dodawał: - Z takim zaangażowaniem jako cała drużyna, zaczynając od Pavelsa Steinborsa a kończąc na ostatnim rezerwowym, nie da się utrzymać. Korona ambicjonalnie nas przewyższyła, a to nie powinno mieć miejsca.

Zobacz wideo

Arka straciła gola w ostatnich sekundach

W piątkowym meczu Arka prowadziła po kapitalnym trafieniu Nalepy z rzutu wolnego, ale w drugiej połowie spotkania Korona tworzyła sobie wiele sytuacji, ale nie potrafiła ich wykorzystać. Dwukrotnie przy dobrych okazjach nie trafiał Jacek Kiełb. Gospodarzom udało się jednak dopiąć swego i w 82. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Petteriego Forsella i dwóch główkach piłkę do bramki skierował Themistoklis Tzimopoulos. 

Do końca spotkania utrzymał się remisowy wynik, który oznacza, że Arka Gdynia nie spada jeszcze z ekstraklasy. W tym momencie gdynianie tracą do Wisły Płock sześć punktów, ale mają o jedno rozegrane spotkanie więcej. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki. Zawodnicy Mamrota z dorobkiem 34 punktów zajmują czternaste miejsce, a Korona traci do nich trzy punkty. Pewna utrzymania jest natomiast dwunasta Wisła Kraków z 44 punktami.

Przeczytaj także